Banki centralne szykują się na cyfrowy pieniądz

analityk Bankier.pl

Większość banków centralnych przebadanych przez Bank Rozliczeń Międzynarodowych pracuje nad oficjalnym cyfrowym pieniądzem. Tylko pięć z nich jest jednak na etapie programów pilotażowych, a jeszcze mniej ocenia, że w najbliższym czasie wyemituje nową formę pieniądza dla konsumentów lub banków.

„Ostrożnie, ale do przodu” – tak Bank Rozliczeń Międzynarodowych podsumowuje wyniki swojego badania, w którym pod lupę trafiła idea oficjalnego cyfrowego pieniądza emitowanego przez banki centralne (CBDC – central bank digital currency). W ankiecie wzięły udział 63 instytucje z całego świata, reprezentujące państwa, w których zamieszkuje prawie 80 proc. globalnej populacji.

(YAY Foto)

Postęp technologiczny, powstanie nieoficjalnych kryptowalut i malejąca rola gotówki w rozliczeniach sprawiły, że banki centralne coraz częściej rozważają uzupełnienie swojej gamy „produktów”. Do tej pory oferują pieniądz gotówkowy oraz zapisy na rachunkach prowadzonych na rzecz niektórych uprzywilejowanych podmiotów – m.in. banków.

O zaletach oficjalnego cyfrowego pieniądza wypowiadała się ostatnio m.in. Christine Lagarde, wskazując, że ułatwiłby on dostęp do systemu finansowego wykluczonym, zwiększyłby bezpieczeństwo obiegu i dałby wyższy poziom prywatności niż opcje promowane przez sektor prywatny. Bank Rozliczeń Międzynarodowych wcześniej opublikował kilka teoretycznych analiz dotyczących tego problemu, a teraz postanowił się przyjrzeć postępom czynionym przez banki centralne na świecie.

BRM zapytał o prace prowadzone nad trzema wersjami cyfrowego pieniądza:

  • Opartym na rachunku prowadzonym w banku centralnym i dostępnym dla podmiotów spoza sektora bankowego (account based, general purpose CBDC).
  • Opartym na cyfrowych tokenach, dostępnym podobnie jak gotówka dla wszystkich podmiotów („cyfrowa gotówka”, token-based general purpose CBDC).
  • Opartym na cyfrowych tokenach, ale przeznaczonym do rozliczeń hurtowych, głównie międzybankowych i związanych z rynkami finansowymi (token-basen wholesale CBDC).

Dwie pierwsze odmiany cyfrowego pieniądza określono wspólnie mianem „detalicznych”. Trzecia nazwana została pieniądzem „hurtowym”. Niemal 70 proc. przebadanych instytucji wskazało, że obecnie pracuje nad CBDC. To o kilka punktów procentowych więcej niż w 2017 r. Większość z aktywnych w tej dziedzinie respondentów (56 podmiotów) deklaruje, że analizuje zarówno możliwość wydawania pieniądza detalicznego, jak i hurtowego.

Banki centralne ostrożne

Wszystkie banki centralne zainteresowane oficjalnym cyfrowym pieniądzem deklarują, że rozpoczęły pracę od analiz. Połowa ma za sobą eksperymenty o bardziej praktycznej naturze – m.in. testy nowych technologii i tworzenie prototypów. Niektóre instytucje (w raporcie wymieniono przykłady z Kanady, Singapuru i RPA) sprawdzały, czy możliwe jest oparcie systemu rozliczeń hurtowych na technologii rozproszonego rejestru transakcji, znanej z kryptowalut.

Tylko 5 banków centralnych poszło jednak o krok dalej i przeprowadziło pilotażowe próby działania nowej formy pieniądza. Nie oznacza to jednak automatycznie, że wdrożone zostaną plany „wpuszczenia” CBDC na rynek. Testy zwykle służą poznaniu mocnych i słabych stron technologii.

Motywy zaangażowania w eksperymenty są zróżnicowane. Chociaż banki centralne wskazują przede wszystkim na chęć podniesienia poziomu bezpieczeństwa systemu płatniczego i zwiększenie jego efektywności, to instytucje z krajów rozwijających się zwracają także sporo uwagi na kwestię zmniejszenia obszaru wykluczenia finansowego. Z kolei w niektórych państwach zbliżających się do modelu społeczeństwa bezgotówkowego istotną motywację stanowi chęć przygotowania zamiennika wobec papierowej gotówki.

(Bankier.pl )

Zanim idea oficjalnego cyfrowego pieniądza się ziści w praktyce minie jeszcze trochę czasu. 85 proc. badanych instytucji nie planuje w najbliższych 6 latach wyemitować CDBC. Tylko dwa banki centralne wskazały, że jest to prawdopodobne w najbliższych trzech latach. Istotną przeszkodą może być prawo. 40 proc. instytucji nie ma pewności, czy obecne uregulowania prawne w ogóle pozwalają na wprowadzenie innowacji.

„Na tym etapie większość banków centralnych jest świadoma wyzwań, jakie stwarza emisja oficjalnego cyfrowego pieniądza, ale nie jest przekonana, czy korzyści przeważą nad kosztami” – tak podsumowuje wyniki badania BRM. Bank dodaje, że prace w różnych krajach będą posuwać się w różnym tempie, ale można być przekonanym, że gotówka nie będzie w stanie sprostać wymaganiom przyszłości.

W badaniu Banku Rozliczeń Międzynarodowych nie brał udziału Narodowy Bank Polski.

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
9 25 trooper

Cała magia w crypto polega na ich niezależności od banków centralnych. To CBDC może zastąpić gotówkę, ale nie wyprze crypto zasilanego przez same społeczności.

! Odpowiedz
2 19 specjalnie_zarejstrowany1

Nie do konca sa takie niezalezne. Czesc crypto jest nawet rozwijane przez banki.

! Odpowiedz
1 3 (usunięty) odpowiada specjalnie_zarejstrowany1

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
2 1 specjalnie_zarejstrowany1 odpowiada (usunięty)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Sofizmat_rozszerzenia

! Odpowiedz
1 5 trooper odpowiada specjalnie_zarejstrowany1

Część nie jest. Jak sławny Bitcoin, EOS, Cardano czy Ethereum.

! Odpowiedz
2 50 prs

Stad juz tylko krok do kodu cyfrowego na czole..

! Odpowiedz
2 48 jasiek2017

O ooo mielismy wlamanie i ktos ukradl Wam Wasze pieniadze. Jak nam przykro, naprawde

! Odpowiedz
5 20 trooper

O ooo, token cyfrowy zmienił właściciela. Jaka szkoda, że cały zapis transakcji jest tutaj do prześledzenia, od kradzieży do styku z realnym światem - czyli dokonania zakupów.

! Odpowiedz
3 2 hfjdj odpowiada trooper

No i co z tego?

! Odpowiedz
2 11 trooper odpowiada hfjdj

To z tego, że np BANK może zmienić Tobie saldo konta i nie będzie po tym śladu, chyba że sobie drukujesz wyciągi. Rozproszony rejestr w dużym stopniu gwarantuje niezaprzeczalność danych i tranzakcji. Jak do tranzakcji dojdzie, to przy dobrej implementacji żaden cwaniak (haker, czy bank) nie będzie w stanie zaingerować w tą tranzakcję (zmienić jej po cichaczu).
Dzisiejsza bankowość polega na zaufaniu klienta do banku, zaufania, że ten go nie zrobi w konia. Dziś jak bank centralny drukuje nowe pieniądze to nikt normalny tego nie ogarnia, ile tego jest, ile się zniszczyło, ile poszło z dymem. Przy tokenizacji będzie wszystko jasne a zaufanie do banku nie będzie już potrzebne.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% IV 2020
PKB rdr 1,9% I kw. 2020
Stopa bezrobocia 5,8% IV 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 285,01 zł IV 2020
Produkcja przemysłowa rdr -24,6% IV 2020

Znajdź profil