REKLAMA

Badania: Osocze ozdrowieńców u ciężko chorych na COVID-19 nie daje efektu

2021-01-12 14:50
publikacja
2021-01-12 14:50
ArtService

Podawanie osocza ozdrowieńców nie daje efektu u osób ciężko chorych na COVID-19, leczonych na oddziale intensywnej terapii – wykazały międzynarodowe badania REMAP-CAP. Kolejne obserwacje mają wykazać zasadność takiego leczenia w mniej ciężkich przypadkach.

Badaniami objęto ponad 900 ciężko chorych na COVID-19 pacjentów, leczonych na oddziale intensywnej terapii. Według Reutersa otrzymywali oni bogate w przeciwciała osocze pozyskane od osób, które przechorowały tę chorobę. Niestety, takie leczenie w najbardziej zaawansowanej jej postaci okazało się nieskuteczne. W minimalnym stopniu, bo zaledwie 2,2 proc., zmniejszało ono ryzyko zgonu chorych i nieznacznie skracało pobyt na oddziale intensywnej terapii.

Specjaliści prowadzący badanie REMAP-CAP zapowiadają, że chcą teraz sprawdzić, czy podawanie osocza ozdrowieńców jest przydatne u pacjentów ze średnio zaawansowaną chorobą COVID-19, nie wymagających leczenia na oddziale intensywnej terapii.

„Wydaje się, że podawanie osocza ozdrowieńców może być korzystne u pacjentów w okresie, kiedy ich organizm nie wytwarza jeszcze odpowiednich przeciwciał” – twierdzi jeden z autorów badania prof. Manu Shankar-Hari Guy’s and St Thomas’ Hospital w Wielkiej Brytanii. Ma to wykazać dalsza analizy badania REMAP-CAP.

Podejrzewa się, że osocze ozdrowieńców może być skuteczną terapią, ponieważ zawiera przeciwciała przeciwko koronawirusom SARS-CoV-2, które mogą zneutralizować działanie tych patogenów u osób, które są zakażone i zaczęły chorować, ale same jeszcze ich nie wytworzyły. Może to uchronić pacjentów przed dalszym namnażaniem się tych patogenów i dalszym uszkodzeniem zaatakowanych tkanek. Trzeba to jednak wykazać w niezależnych badaniach.

Nie wiadomo dlaczego osocze ozdrowieńców nie pomaga u pacjentów z ciężką postacią COVID-19, przebywających na oddziale intensywnej opieki. „Być może – sugeruje prof. Alexis Turgeon z Universite Laval w Kanadzie – na tym etapie choroby uszkodzenia płuc są zbyt duże, by zauważyć poprawę".

Międzynarodowe badanie kliniczne REMAP-CAP prowadzone było dotąd na grupie 4,1 tys. pacjentów leczonych w ponad 290 ośrodkach w Europie, USA i Kanadzie oraz Azji, Australii i Afryki. Testowane są w nim różnego typu terapie.

Niedawno w ramach tego badania wykazano, że w ciężkich przypadkach COVID-19 pomocne są dwa preparaty immunosupresyjne, stosowane dotychczas głównie w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów. Są to tocilizumab i sarilumab, leki nazywane antagonistami receptorów IL-6, hamujące proces zapalny w organizmie. W przypadku niektórych chorych – stwierdzono - mogą one uchronić przed zniszczeniem płuc i innych narządów.

Podczas badania REMAP-CAP testowane są także inne terapie, które - jak się podejrzewa - mogą być przydatne w leczeniu COVID-19. Są to różnego typu antybiotyki, leki przeciwpłytkowe, statyny, a nawet witamina C.

W Polsce w ramach innego badania finansowanego przez Agencję Badań Medycznych ma zostać przetestowana przydatność amantadyny. Lek ten stosowany jest w chorobie Parkinsona, ale są podejrzenia, że może być przydatny w leczeniu choroby COVID-19. ABM zapowiada, że wyniki tych badań będą znane za kilka tygodni. (PAP)

Autor: Zbigniew Wojtasiński

zbw/ zan/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
dmamwas
Tylko szczepionka nas uratuje! Tylko szczepionka!
adam.1983
To wychodzi na to że szef mojej żony był szczęściarzem i znalazł się w tych 2%
Wylądował w szpitalu w krytycznym stanie bo czekał dobę na karetkę, płuca prawie całe zajęte, respirator i tlen z marnymi rokowaniami, jak podali osocze to w parę dni się pozbierał a po 2 tyg ani śladu zmian w płucach. W karcie choroby
To wychodzi na to że szef mojej żony był szczęściarzem i znalazł się w tych 2%
Wylądował w szpitalu w krytycznym stanie bo czekał dobę na karetkę, płuca prawie całe zajęte, respirator i tlen z marnymi rokowaniami, jak podali osocze to w parę dni się pozbierał a po 2 tyg ani śladu zmian w płucach. W karcie choroby ma wpisane "spektakularna poprawa po podaniu osocza"
Statystyka to jedno a realia to drugie, zawsze warto o te 2% walczyć skoro itak gorzej być nie może dla takiego chorego.
dertyh
Korelacja to nie przyczyna-skutek.
Jak zjem mandarynkę podczas COVID-19 i następnego dnia wyzdrowieje, to nie oznacza jednoznacznie, że mandarynki leczą COVID-19.
Udowodnienie kauzacji jest trudne i wymaga dużej liczby różnych przypadków, w którym usunięte są inne przyczyny które spowodowały wyzdrowienie danej osoby.
adam.1983 odpowiada dertyh
Niemniej skoro masz pacjenta który kona i nie ma dla niego w sumie nadziei a podanie lekarstwa na pewno już mu nie zaszkodzi a może dać nawet znikomą szansę to myślę że warto.
Korelacja owszem nie jest pewna ale skoro ludzie w podobnym stanie bez podania osocza zwykle nie dożywają albo długo wychodzą a tu masz ozdrowienie
Niemniej skoro masz pacjenta który kona i nie ma dla niego w sumie nadziei a podanie lekarstwa na pewno już mu nie zaszkodzi a może dać nawet znikomą szansę to myślę że warto.
Korelacja owszem nie jest pewna ale skoro ludzie w podobnym stanie bez podania osocza zwykle nie dożywają albo długo wychodzą a tu masz ozdrowienie w tempie szybszym niż z zwykłego przeziębienia to może nie być przypadek i o ile w mandarynce na pewno nic co by pomogło nie ma i zestawienie tych sytuacji byłoby raczej naiwne to dobry efekt po podaniu przeciwciał już nie jest tak niemożliwy.
piotr_malkontent
To było wiadome na Świecie od dawna, ale grant był do wzięcia... Państwo zapłaciło... sorry Państwo zapłaciliście...
samsza
Co za bzdury. Osocze działa na namnażającego się wirusa, dlatego najlepiej podać je jak najwcześniej, w im lepszym stanie tym lepiej. Gdy chory jest w ciężkim stanie to znaczy, że zajęte są całe płuca, a wirus już skończył namnażanie, nie ma sensu podawanie osocza bo nie ma ono na co działać.
dertyh
Jaki tytuł akademicki Pan posiada, by móc stwierdzić, że to są bzdury, oraz jakie badania dowodzą Pańskiemu twierdzeniu?
zenonn
Leku na grypę nie ma. Nie wiadmo co jest przyczyną grypy.
Zewsząd reklama: kup tabletki, podnieś odporność.
Odporność zabija. By nie zdechnąć podaje się środki obniżające odporność.

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki