REKLAMA
ZAGŁOSUJ

Badaczka: Pandemia może być przełomem, jeśli chodzi o osiedlanie się cudzoziemców w Polsce

2021-12-08 15:04
publikacja
2021-12-08 15:04
Badaczka: Pandemia może być przełomem, jeśli chodzi o osiedlanie się cudzoziemców w Polsce
Badaczka: Pandemia może być przełomem, jeśli chodzi o osiedlanie się cudzoziemców w Polsce
fot. GagoDesign / / Shutterstock

Pandemia sprawiła, że cyrkulacyjna migracja z Ukrainy zatrzymała się i może się okazać przełomem, jeśli chodzi o osiedlanie się cudzoziemców w Polsce - powiedziała PAP Biznes zastępczyni dyrektora Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego Agata Górny. Wskazała również, że z powodu pandemii spadł udział osób, które decydowały się przyjechać do Polski po raz pierwszy.

„Z obserwacji jakościowych i rozmów z działaczami organizacji ukraińskich wynika, że ludzie częściej niż wcześniej decydują się na to, żeby ściągnąć rodziny. Zobaczymy, jak to będzie, ale moim zdaniem, pandemia sprawiła, że cyrkulacyjna migracja z Ukrainy zatrzymała się. Być może okaże się, że pandemia to przełom, jeśli chodzi o osiedlanie się cudzoziemców w Polsce, którzy wcześniej rzadko się na to decydowali” – powiedziała PAP Biznes zastępczyni dyrektora Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego Agata Górny.

„Z badania w aglomeracji warszawskiej widać, że pobyty wydłużają się i stabilizuje się zatrudnienie. Tym osobom, którym udało się zostać i pod koniec 2020 r. były w Polsce, wydłużały się pobyty, miały bardziej stabilną sytuację na rynku pracy, chociaż niekoniecznie lepszą pozycją na rynku pracy. Te osoby częściej deklarowały także plany zamieszkania w Polsce” - dodała.

Ekspertka wskazała, że kolejną ważną zmianą, która zaszła w 2020 roku z powodu pandemii był spadek udziału napływu osób, które przyjeżdżają do Polski po raz pierwszy.

„Z badań przeprowadzonych przez Fundację Ośrodek Badań nad Migracjami we Wrocławiu w końcu 2020 r. wynika, że po wybuchu pandemii, nowych osób, które przyjechały po raz pierwszy do Polski, było wśród badanych mniej niż 10 proc. W roku 2018 były to natomiast wartości rzędu 25 proc.” – powiedziała Agata Górny.

Jej zdaniem, pandemia wzmogła niepewność wśród osób, które rozważały przyjazd do Polski, ale także zaburzyła często wybieraną przez Ukraińców ścieżkę migracji.

„Wcześniej wiele osób mogło przyjechać z paszportem w kieszeni i trochę się rozejrzeć, mogli podjąć pracę lub nie, jeżeli mieli tu jakiś znajomych to cały proces był bardzo spokojny i bezpieczny. Teraz bez dokumentów uprawniających do pracy lub pobytu, wjazd jest niemożliwy” - powiedziała.

WZROST LICZBY WYDAWANYCH DOKUMENTÓW SUGERUJE RUCH NA RYNKU PRACY WŚRÓD PRACOWNIKÓW Z UKRAINY

„Organizacje sygnalizują, że być może na rynku pracy pojawiła się nieco większa swoboda, także wzrost liczby wydawanych dokumentów sugeruje większy ruch na rynku pracy. W tym sensie sytuacja na pewno się poprawiła, ale trudno powiedzieć czy wróciła do poziomu sprzed pandemii. Zaryzykowałabym stwierdzenie, że niekoniecznie” - powiedziała.

Dodała, że o poprawie sytuacji może też świadczyć fakt, że do Polski przyjeżdża też więcej migrantów z innych państw.

Ekspertka wskazała, że przed pandemią na migrację z Ukrainy coraz częściej decydowały się osoby, które chciały zmienić pracę na lepszą.

„W naszych badaniach przed pandemią pytaliśmy uczestników m.in. o to, jaki był główny powód ich migracji, czy był to brak pracy na Ukrainie, czy brak dobrze płatnej pracy na Ukrainie. Przed pandemią, obserwowaliśmy wzrosty udziałów osób, które deklarowały, że przyjeżdżają nie ze względu na brak pracy na Ukrainie, ale na brak dobrej pracy, co jest dużą zmianą jakościową” – powiedziała Agata Górny.

„Był to bardzo zauważalny trend, bo pokazywał, że po migrację sięgały osoby pragnące poprawić swoją sytuację ekonomiczną na Ukrainie. I nawet w tym kontekście liczby migrantów zaczynały się już stabilizować. Wyglądało więc na to, że dochodzimy do pewnej granicy i to, co możemy obserwować to kwestia stabilizacji migracji w dłuższym okresie” - dodała.

Dodatkowo, przed pandemią migracja z Ukrainy stopniowo traciła charakter lokalnej wahadłowej mobilności z zachodniej Ukrainy. Uruchomiły się także rezerwuary siły roboczej ze środkowej i wschodniej Ukrainy.

MIGRACJA Z UKRAINY POZOSTAJE ZRÓŻNICOWANA W ZALEŻNOŚCI OD REGIONU

Badaczka zwróciła uwagę, że migracja z Ukrainy pozostaje zróżnicowana w zależności od ośrodka wokół, którego się skupia. Chociaż to Warszawa pozostaje głównym celem migracji z Ukrainy, to populacja osób z Ukrainy we Wrocławiu ma większy odsetek lepiej wykształconych.

„Warszawa jest od lat docelowym regionem, a pozostałe regiony dołączyły dopiero po 2013 roku. W Warszawie jest większa różnorodność migrantów, w tym więcej migrantów cyrkulacyjnych, czasowych, którzy są nieco gorzej wykształceni. Wielu z nich ciągnie do mazowieckiego sektora rolnego. Więc Warszawa pozostaje laboratorium migracji od lat 90-tych” - powiedziała.

„Takim miejscem w Polsce, gdzie migranci z Ukrainy są najlepiej wykształceni wydaje się Wrocław. Tam populacja już w 2018 r. była wyjątkowo dobrze wykształcona i chętna do osiedlenia się. W późniejszym badaniu z 2020 r. trochę to się rozmyło i udziały osób z wyższym wykształceniem były niższe, ale nadal wyjątkowe” - wskazała.

Z kolei z badań prowadzonych w Bydgoszczy wynikało, że pracuje tam większa liczba robotników wykwalifikowanych.

"Tam widoczny był duży udział robotników wykwalifikowanych o stabilnym zatrudnieniu w dużych zakładach pracy. Odcienie lokalne są więc bardzo silne, nie mówiąc już o Lublinie gdzie przyjeżdża wiele osób w celach akademickich” - powiedziała.

Agata Górny wskazała, że w związku z obecną sytuacją pandemiczną oraz międzynarodową trudno jest przewidzieć, jak będą przebiegać dalsze zmiany w migracji z Ukrainy.

„W czasach, gdy trwa pandemia, a Ukrainie grozi dalszy ciąg wojny z Rosją, wszystkie szacunki są bardzo mocno obciążone niepewnością. Przed pandemią, wyglądało na to, że migracja z Ukrainy stabilizuje się, bo wzrosty nie były już takie gwałtowne i duże” - powiedziała.

(PAP Biznes)

luk/ mfm/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Pożyczka gotówkowa w PKO Banku Polskim RRSO 7,45%

Pożyczka gotówkowa w PKO Banku Polskim RRSO 7,45%

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Ukraińcy na polskim rynku pracy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki