REKLAMA

BIEC: prawdopodobieństwo wystąpienia recesji wynosi 75 proc.

2022-09-28 09:02
publikacja
2022-09-28 09:02

Negatywne tendencje w gospodarce utrwalają się i pogłębiają, a prawdopodobieństwo wystąpienia recesji wynosi obecnie 75 proc. - oceniło w środę Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych. Eksperci Biura zwrócili uwagę, że spadek zamówień odczuwają wszystkie branże.

BIEC: prawdopodobieństwo wystąpienia recesji wynosi 75 proc.
BIEC: prawdopodobieństwo wystąpienia recesji wynosi 75 proc.
fot. rangizzz / / Shutterstock

Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce spadł we wrześniu 2022 r. o 0,7 punktu w stosunku do wartości sprzed miesiąca - wskazano w środowej informacji BIEC.

"Negatywne tendencje w gospodarce utrwalają się i pogłębiają, a prawdopodobieństwo wystąpienia recesji wynosi obecnie 75 proc." - ocenili ekonomiści Biura.

Recesja nie jest przyjemna, ale potrzebna. Czy w Polsce już nadeszła? [Tłumaczymy]

Polska gospodarka najprawdopodobniej znalazła się w tzw. technicznej recesji. Złowieszcze słówko na „r” będzie więc wkrótce odmieniane przez wszystkie przypadki, choć nie wszyscy będą go używać ze zrozumieniem.

Jak zwrócili uwagę, we wrześniu spośród ośmiu składowych wskaźnika tylko jedna poprawiła się w stosunku do sytuacji sprzed miesiąca, "a poprawa ta nie ma większego znaczenia ze względu na dotychczasową uporczywość i głębokość spadków tej składowej".

Według BIEC największy wpływ na spadek wartości wrześniowego wskaźnika miało załamanie na giełdzie. "Realne wartości podstawowego indeksu WIG skurczyły się w ciągu ostatniego miesiąca o ponad 9 proc., zaś w stosunku do swego ostatniego lokalnego szczytu sprzed roku o ponad 40 proc." - wskazano. Dodano, że warszawska giełda "przeżywa swój najgorszy okres od kryzysu lat 2007-09".

Eksperci wskazali też na negatywny wpływ na wartości WWK spadku zainteresowania kredytem konsumpcyjnym. "Można mówić o zapaści w kredycie konsumenckim, na skalę nienotowaną od wielu lat. Ma to bezpośredni związek z ogromnym spadkiem zainteresowania kredytem hipotecznym" - podkreślili. Zauważyli, że wobec wysokiej i rosnącej inflacji, konsumenci ograniczają swe wydatki, "a spadek popytu na mieszkania i domy pociąga za sobą spadek wydatków na konsumpcyjne dobra trwałe", m.in. meble, sprzęt AGD i inne towary związane z wyposażeniem mieszkań.

Jak zauważyli, od marca br. "drastycznie kurczy się" portfel nowych zamówień napływających do firm. "We wrześniu zamówienia pochodzące od zagranicznych odbiorców spadały nieco szybciej niż te realizowane na rynek krajowy" - stwierdzili. Dodali, że spadek zamówień odczuwają wszystkie branże, "jednak w największym stopniu dotyczył on przemysłu energetycznego oraz firm produkujących trwałe dobra konsumpcyjne, w tym przemysłu meblarskiego, gdzie spadki zamówień były najsilniejsze".

Dodano, że badane przedsiębiorstwa "cały czas sygnalizują pogarszający się stan swych finansów oraz coraz gorsze opinie na temat ogólnej sytuacji gospodarki i jej perspektyw". (PAP)

autorka: Magdalena Jarco

maja/ mmu/

Tematy
(Nie) wszystko o regularnym inwestowaniu

(Nie) wszystko o regularnym inwestowaniu

Komentarze (6)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
anapolon31
Kupujcie kupujcie taniej nie będzie
1as
No i dobrze, tylko kiedy to się przełoży na spadek cen?
Tylko wtedy możemy liczyć na powrót popytu.
peluquero
Ceny spadają kiedy pojawia się konkurencja na rynku, czyli podaż produktów, a nie popyt na nie - tak jak rząd zanim zapewnił podaż węgla na rynku wrzucił dopłaty moderując stronę popytową, więc ceny wskoczyły na pułapy dotąd niespotykane.

Najbliższe miesiące to wycinanie konkurencji z rynku ;) produkty które przestały schodzić
Ceny spadają kiedy pojawia się konkurencja na rynku, czyli podaż produktów, a nie popyt na nie - tak jak rząd zanim zapewnił podaż węgla na rynku wrzucił dopłaty moderując stronę popytową, więc ceny wskoczyły na pułapy dotąd niespotykane.

Najbliższe miesiące to wycinanie konkurencji z rynku ;) produkty które przestały schodzić takie jak (z różnych branż) np. dachówki, sosy bez konserwantów, czy chociaż imbir - transport i/lub ich produkcja jest albo zawieszana albo wycofywane są z oferty. Bat konsumencki powoduje, że ilość dostępnych produktów spadnie (finalnie wysypią się producenci), jednocześnie spada wartość nabywcza pieniędzy, ale na ograniczoną ilość dostępnych produktów wzrośnie ilość chętnych.
peluquero odpowiada peluquero
errata: siła nabywcza pieniędzy
1as odpowiada peluquero
Masz racje, nieprecyzyjnie się wyraziłem.
Przy niższej cenie wzrośnie wielkość popytu, nie popyt.
Mimo wszystko, ceny spadają jak spada wielkość popytu i odwrotnie.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki