Azjatyckie giełdy mocno w dół po czerwonej Wall Street

Wczorajsze spadki na Wall Street dziś rozlały się na giełdy w Azji. Kilkuprocentowe spadki notują indeksy w Japonii, Chińskiej Republice Ludowej i Tajwanie.

Azjatyckie giełdy mocno w dół po czerwonej Wall Street
Azjatyckie giełdy mocno w dół po czerwonej Wall Street (fot. Zhengyi Xie / FORUM)

Najmocniej z najważniejszych azjatyckich indeksów spada Taiex, który chwilę po siódmej znajdował się aż 6,4 proc. pod kreską. Niewiele lepiej jest jednak w Chinach Ludowych, gdzie szanghajski SEE traci 5 proc., a hongkoński Hang Seng 3,9 proc. Indeksy te rozdziela Nikkei, który spada o 4 proc. Dla japońskiego indeksu są to najmocniejsze spadki od marca 2011 roku. 

Kliknij, by przejść do notowań
Kliknij, by przejść do notowań (Bankier.pl)

Tak gwałtowne spadki w Azji to reakcja na to, co wczoraj działo się w Ameryce. Na zamknięciu średnia przemysłowa Dow Jonesa straciła przeszło 830 punktów, czyli 3,15 proc. S&P 500 zanotował spadek o 3,29 proc., zaliczając najdłuższą (trwającą pięć sesji) spadkową serię od listopada 2016 roku – czyli od wyboru Donalda Trumpa na prezydenta USA. Tak silną przecenę ostatni raz widzieliśmy w lutym. Nasdaq Composite zaliczył tąpnięcie o 4,08 proc., co było najsilniejszym dziennym spadkiem od brexitu. Szczególnie mocno wyprzedawanymi sektorami rynku były akcje spółek technologicznych oraz motoryzacyjnych.

Spadkowo było zresztą już na początku wczorajszej sesji w Stanach, co przełożyło się m.in. na spory spadek WIG20. W późniejszych godzinach, już po zamknięciu handlu w Europie, spadki na Wall Street jednak jeszcze się na siliły, co - patrząc po azjatyckich giełdach - może oznaczać, że europejskim indeksom będzie bardzo trudno wystartować dziś ponad kreską.

Kliknij, by przejść do notowań
Kliknij, by przejść do notowań

Najciekawszym jednak jest fakt, że nie do końca wiadomo dlaczego indeksy na Wall Street aż tak mocno traciły. Oczywiście, od pewnego czasu mówi się o rozgrzaniu nowojorskiej giełdy, nie widać jednak jednej konkretnej przyczyny, która spowodowałaby wczorajszy odwrót. Taką historię obserwowaliśmy zresztą już raz w tym roku, w lutym, gdy na giełdach tąpnęło i nikt de facto nie wiedział dlaczego. Część analityków wieszczyła wówczas bessę, ówczesne spadki z dzisiejszego punktu widzenia były jednak tylko spektakularną korektą.

Dosyć kategorycznie do spadków na Wall Street odniósł się wczoraj prezydent Donald Trump. - Myślę…, że Fed popełnia błąd. Zacieśnianie (polityki monetarnej – przyp. red.) jest zbyt mocne. Myślę, że Fed oszalał” – powiedział Trump, cytowany przez agencję Reutersa. Prezydent już wcześniej krytykował Fed za podwyżki stóp, warto jednak przypomnieć, że podczas kampanii jego pogląd na działania rezerwy był zupełnie inny. Krytykował on wówczas Fed za niskie stopy, które miały wspierać kampanię demokratów i prowadzić do bańki na Wall Street.

Adam Torchała

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
WIG 0,51% 57 254,82
2018-12-12 12:14:00
WIG20 0,86% 2 240,53
2018-12-12 12:29:45
WIG30 0,62% 2 548,73
2018-12-12 12:29:00
MWIG40 -0,03% 3 960,41
2018-12-12 12:14:30
DAX 1,03% 10 891,54
2018-12-12 12:27:00
NASDAQ 0,16% 7 031,83
2018-12-11 22:02:00
SP500 -0,04% 2 636,78
2018-12-11 21:59:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl