Armenia: lider opozycji Nikol Paszynian wybrany na premiera

Parlament Armenii wybrał we wtorek lidera opozycji Nikola Paszyniana na premiera. Za jego kandydaturą głosowało 59 deputowanych, przeciwko było 42. Do wyboru wystarczyło poparcie 53 posłów.

Paszyniana poparła jego koalicja Elk, partia Prosperująca Armenia, Armeńska Federacja Rewolucyjna (Dasznakcutiun) oraz kilkunastu deputowanych z rządzącej - Republikańskiej Partii Armenii (RPA).

W głosowaniu w parlamencie 1 maja RPA zablokowała wybór Paszyniana, lecz we wtorek zapowiedziała, że poprze go w imię jedności kraju i narodu. Ma ona większość w parlamencie. Szef frakcji parlamentarnej tej partii Wagram Bagdasarian powiedział przed głosowaniem, że 11 deputowanych z RPA zagłosuje za Paszynianem, "aby zachować stabilność kraju".

Unia Europejska zadeklarowała we wtorek, tuż po wyborze lidera opozycji Nikola Paszyniana na premiera Armenii, chęć pracy z nim i jego gabinetem na rzecz umacniania demokracji i praworządności oraz budowy prężnego państwa.

W oświadczeniu wydanym przez szefową unijnej dyplomacji Federicę Mogherini oraz komisarza ds. polityki sąsiedztwa i rozszerzenia Johannesa Hahna podkreślono, że wybór Paszyniana odbył się w zgodzie z konstytucją.

"Unia Europejska oczekuje na współpracę z nim i jego rządem w sprawie wdrażania umowy o kompleksowym i pogłębionym partnerstwie między UE i Armenią, podpisanej w listopadzie zeszłego roku, w celu dalszej wzmacniania demokracji, praworządności i poszanowania praw człowieka oraz stworzenia prosperującego i prężnego kraju dla dobra wszystkich obywateli Armenii" - oświadczyli Mogherini i Hahn.

Wskazali przy tym, że w celu osiągnięcia tych celów kluczowy pozostaje dialog między wszystkimi uczestnikami sceny politycznej w tym kraju.

Wcześniej kilkutygodniowe protesty w Erywaniu przeciwko korupcji i kumoterstwu, kierowane przez Paszyniana, doprowadziły do ustąpienia ze stanowiska premiera Serża Sarkisjana, wieloletniego prezydenta Armenii, oskarżanego o uzurpację władzy.

Po zmianie konstytucji Armenii premier ma w tym kraju większe uprawnienia niż prezydent.

Jak pisze agencja Reutera, Moskwa, która ma bazę wojskową na terytorium Armenii, obawia się niekontrolowanej zmiany władzy, która mogłaby wyprowadzić kraj z orbity Rosji, lecz Paszynian wcześniej zapewnił, że nie zerwie więzi z Kremlem.

Zwolennicy Paszyniana zebrali się we wtorek na centralnym placu Erywania, śledząc na wielkich telebimach przebieg głosowania. Gdy okazało się, że Paszynian został wybrany na premiera, w tłumie wybuchła nieopisana radość. Ludzie padali sobie w objęcia, skandując "Nikol, Nikol".

Paszynian po wyborze na premiera zapowiedział poważne zmiany w rządzie, lecz nie podał nazwisk. "Nie mogę podać konkretnych nazwisk, jest wielu kandydatów na stanowiska w rządzie" - oznajmił.

Uprzedził, że choć chce utworzyć rząd zgody narodowej, to "nie oznacza to, że wszyscy powinni jednakowo myśleć".

42-letni Paszynian to były dziennikarz, krytyczny wobec byłych prezydentów Armenii Roberta Koczariana (1998-2008) i Serża Sarksijana (2008-2018). Za zorganizowanie gwałtownych protestów przeciwko wygranej Sarkisjana w wyborach prezydenckich w 2008 roku Paszynian został skazany na cztery lata więzienia; w ramach amnestii został zwolniony po dwóch latach. W wyniku starć z policją, do których doszło podczas tamtych demonstracji, zginęło 10 osób.

Pełniący do tej pory obowiązki premiera Karen Karapetian złożył swe pełnomocnictwa po wyborze Paszyniana na szefa rządu. (PAP)

jo/ mal/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 5 plutarch

Brawo Armenia!

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,5% X 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 084,56 zł IX 2019
Produkcja przemysłowa rdr 5,6% IX 2019

Znajdź profil