Arak: Parytet złota opóźnił rozwój gospodarczy II Rzeczpospolitej

2019-11-11 08:04
publikacja
2019-11-11 08:04

Współczesna Polska jest krajem, jaki chcieliśmy utworzyć w 1918 roku - powiedział PAP Piotr Arak, dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Jak ocenił, błędem II Rzeczpospolitej było zbyt późne rozpoczęcie procesu wielkiego inwestowania.

/ fot. Piotr Guzik / Forum

Arak zapytany o analogie między Polska współczesną a II Rzeczpospolitą, powiedział, że „nie musimy, tak jak Polska w 1918 roku, podnosić się jak Feniks z popiołów”. Podkreślił, że obecnie jesteśmy zupełnie w innej sytuacji gospodarczej, a możliwości rozwoju są nieporównywalnie większe.

Dodał, że choć wysiłek, jaki włożono w budowę II Rzeczpospolitej był ogromny, to "nie potrafiliśmy sobie poradzić z ogromnym bezrobociem, biedą, scaleniem gospodarczym kraju". Przyczyną tego - jak zaznaczył - było zbyt późne rozpoczęcie procesu wielkiego inwestowania. Jako przykład podał Centralny Okręg Przemysłowy, którego budowa ruszyła dopiero, gdy ministrem skarbu został Eugeniusz Kwiatkowski.

"COP był wielkim przedsięwzięciem, które znacząco płynęło na rozbudowę infrastruktury, zwiększenie zatrudnienia i przyczyniło się do wzrostu PKB, ale decyzje o rozpoczęciu tego przedsięwzięcia zapały zbyt późno" - powiedział. Przypomniał, że pierwsze produkty z jednego z najnowocześniejszych w tym okresie ośrodka przemysłowego w Europie, pojawiły się na rynku dopiero w 1939 r.

W jego ocenie polityka inwestycyjna, zwłaszcza w pierwszym okresie II Rzeczpospolitej, była zbyt mocno uzależniona od decyzji wojskowych a nie ekonomistów. Przypomniał, że po 1918 r. państwo, głównie z braku prywatnego kapitału, przejęło funkcję głównego inwestora i przedsiębiorcy. "Priorytetem były jednak inwestycje związane z obronnością, z utrzymaniem dopiero co wywalczonej niepodległości" - wskazał Arak.

"To prawda, że w II Rzeczypospolitej niektóre rozwiązania techniczne, jak np. port w Gdyni, należały do czołówki światowej, ale biorąc pod uwagę ogromne zniszczenia spowodowane wojną, a potem rabunkiem wycofujących się zaborców, kilkoma inwestycjami Polska nie była w stanie nadrobić ogromnego zapóźnienia w rozwoju gospodarczym" - mówił dyrektor PIE.

Dodał, że jeszcze w 1938 r., produkcja wielu kluczowych wyrobów przemysłowych była znacznie niższa niż przed wybuchem I wojny światowej.

Zdaniem dyrektora PIE jedną z przyczyn, która opóźniła rozwój gospodarczy II Rzeczpospolitej było utrzymywanie parytetu złota. "Podczas, gdy inne kraje po krachu finansowym w 1929 r. odchodziły od złotego standardu osłabiając swoje waluty, my cały trwaliśmy przy tym dogmacie" - zauważył Arak. Zaznaczył, że trzymanie się parytetu złota i tzw. "romantyczne a nie racjonalne spojrzenie" sprawiły, że Polska znacznie dłużej wychodziła z kryzysu niż inne kraje.

Jak powiedział, obecnie "nie możemy stać się niewolnikami dogmatów, tak jak rządzący II Rzeczpospolitą byli niewolnikami parytetu złota". Arak uważa, że takim dogmatem jest teraz np. idea "zielonego ładu" forsowana m.in. przez Francję czy Niemcy. Wskazał, że proponowane przez Brukselę osiągnięcie neutralności klimatycznej wiąże się z ogromnymi kosztami, które UE powinna mniej zamożnym krajom zrekompensować. (PAP)

autor: Ewa Wesołowska

ewes/ amac/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym.

Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym.

Advertisement

Komentarze (30)

dodaj komentarz
jes
Zapomniał tylko, że nie mamy własności i kapitału ale by być po linii partii każdą bzdurę można powiedzieć.
khh
Kolejny geniusz, ktory po 100 latach ma proste odpowiedzi na trudne pytania. Tylko mu sie zapomnialo, ze przed zlotym opartym na parytecie zlota mielismy marke polska, na ktora nikt nawet nie chcial patrzec. Wojsko placace za zboze markami uwazane bylo przez chlopow za rabusiow, bo placilo bezwartosciowymi plachtami papieru...I tak Kolejny geniusz, ktory po 100 latach ma proste odpowiedzi na trudne pytania. Tylko mu sie zapomnialo, ze przed zlotym opartym na parytecie zlota mielismy marke polska, na ktora nikt nawet nie chcial patrzec. Wojsko placace za zboze markami uwazane bylo przez chlopow za rabusiow, bo placilo bezwartosciowymi plachtami papieru...I tak w warunkach znikomego zaufania do panstwa, powszechnej biedy i strachu, ze polska niepodleglosc ma charakter sezonowy pan Arak budowalby wielkie inwestycje finansowane oslabieniem waluty, tak jak 'inne panstwa'...
karbinadel
Polski Instytut Ekonomiczny to państwowy instytut badawczy nadzorowany przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. Inaczej mówiąc, przybudówka PiS - więc jak można oczekiwać stamtąd czegoś mądrego?
silvio_gesell odpowiada karbinadel
Generalizujesz, to prowadzi na manowce.
karbinadel odpowiada silvio_gesell
Być może, ale ten pan potwierdza mój pogląd. Wykazuje się ignorancją w zakresie historii oraz myli przyczyny ze skutkami. A wszystko po to żeby na końcu dowalić Francji i Niemcom, bez żadnego związku z całym poprzednim wywodem
silvio_gesell odpowiada karbinadel
A ja Was obu rozumiem. To były ciężkie czasy, gdy pomimo 200 lat od Rewolucji Francuskiej, która zakwestionowała cały ustrój społeczny Ancien Regime, nikt, ani Adam Smith, ani Ricardo, ani Marks, ani Henry George, nie zakwestionowali szkodliwości parytetu złota, w którym podaż pieniądza nie odzwierciedlała zmian populacji.A ja Was obu rozumiem. To były ciężkie czasy, gdy pomimo 200 lat od Rewolucji Francuskiej, która zakwestionowała cały ustrój społeczny Ancien Regime, nikt, ani Adam Smith, ani Ricardo, ani Marks, ani Henry George, nie zakwestionowali szkodliwości parytetu złota, w którym podaż pieniądza nie odzwierciedlała zmian populacji. Pieniądza musi być tyle ile ludzi, bo jeśli czas to pieniądz, wtedy pieniądz to czas. A czas powstaje wtedy, gdy rodzi się dziecko, zatem pieniądz powinien być puszczany w obieg gdy rodzi się człowiek i być umarzany gdy człowiek umiera. Ancien Regime nadal by działał, gdyby zamiast ścinać królów pozbyć się złotego pieniądza i oprzeć jego wartość na sztywnym powiązaniu jego ilości w obiegu od populacji.
infinum odpowiada silvio_gesell
co ma populacja do pieniądza? Pieniądz jest formą wyrażenia wartości dla aktywności ludzkiej, która przyczynia się do rozwoju społecznego tj. ludzie cenią to, co w jakiś sposób poprawia ich byt - szczególnie w długim terminie.

Idąc Twoim tokiem rozumowania najbogatsze powinny być ludy i społeczeństwa prymitywne
co ma populacja do pieniądza? Pieniądz jest formą wyrażenia wartości dla aktywności ludzkiej, która przyczynia się do rozwoju społecznego tj. ludzie cenią to, co w jakiś sposób poprawia ich byt - szczególnie w długim terminie.

Idąc Twoim tokiem rozumowania najbogatsze powinny być ludy i społeczeństwa prymitywne np. te w Afryce, bo tam jest duża dzietność, właśnie ze względu na biedę. Społeczeństwa wysokorozwinięte zawsze będą miały mniejszą dzietność, a ilość kapitału jakim dysponują jest większa właśnie ze względu na owo wysokie rozwinięcie, a nie ze względu na ilość potomstwa.

Mieć dużo dzieci potrafi każdy, a mieć dużo pieniędzy tylko niektórzy, bo zadowolić dużą część społeczeństwa jest po prostu bardzo trudno.
cowabunga
do Silvio : uncji na glowę to my nie mamy ale za to mamy kilkadziesiąt tysięcy długu na głowę. Takie 'Polskie Złoto'. I tyle w tym temacie
silvio_gesell
Mamy dokładnie tyle długu na głowę ile pieniędzy w kieszeni. Na tym polega pieniądz fiducjarny. Dlatego należy kupować obligacje SP, aby nie płacić odsetek zagranicy, tylko zostawały w kraju.
bumbumbum
Wyjątkowo mądrze napisane/powiedziane.
Może"JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA"!

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki