REKLAMA

Ancyparowicz i Żyżyński przeciw "pochopnemu zacieśnianiu polityki pieniężnej"

2022-01-26 07:24
publikacja
2022-01-26 07:24
Ancyparowicz i Żyżyński przeciw "pochopnemu zacieśnianiu polityki pieniężnej"
Ancyparowicz i Żyżyński przeciw "pochopnemu zacieśnianiu polityki pieniężnej"
fot. Kamil Zajaczkowski / / Shutterstock

Pochopne zacieśnianie polityki pieniężnej może skruszyć równowagę między wzrostem i stabilnością finansów - napisali we wspólnym artykule dla "Rzeczpospolitej" członkowie RPP Grażyna Ancyparowicz i Jerzy Żyżyński.

"Zawsze z ostrożnością i uwagą powinno się podchodzić do wpływu stóp procentowych na działalność gospodarczą. Trzeba pamiętać, że wartość pieniądza określa głównie stan gospodarki, jej dynamika i stabilność podstawowych parametrów makroekonomicznych" - napisali.

"Pochopne zacieśnianie polityki pieniężnej może skruszyć równowagę, która pozwoliła naszej gospodarce utrzymać niezłe tempo wzrostu i względną stabilność finansów publicznych" - dodali. 

map/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Zamów kartę flotową BP Komfort Prepaid i odbierz 200 zł w prezencie

Zamów kartę flotową BP Komfort Prepaid i odbierz 200 zł w prezencie

Komentarze (31)

dodaj komentarz
szprotkafinansjery
Grażka jeszcze niedawno rzekomo zmieniła front i twierdziła, że stopy będzie trzeba podnosić :)
https://businessinsider.com.pl/gospodarka/ancyparowicz-z-rpp-mowi-co-dalej-z-podwyzkami-stop-jeden-warunek/bh1r40z
lancealot
Co miesiąc zmiana poglądów. Szkoła Klapy.
Któryś pogląd w końcu okaże się słuszny.
loool
Sytuacja jest kompletnie patowa, szkolnym błędem było obniżanie stóp do 0,1% i zachęcania do akcji kredytowej w momencie przymusowego zatrzymania gospodarki. Stopy procentowe powinny być przyspawane do odczytów inflacji a pierwsze podwyżki powinny być już w 2017r. Obecne odwlekanie odważnych podwyżek i odepchnięcie problemu dalej Sytuacja jest kompletnie patowa, szkolnym błędem było obniżanie stóp do 0,1% i zachęcania do akcji kredytowej w momencie przymusowego zatrzymania gospodarki. Stopy procentowe powinny być przyspawane do odczytów inflacji a pierwsze podwyżki powinny być już w 2017r. Obecne odwlekanie odważnych podwyżek i odepchnięcie problemu dalej w czasie spowoduje że inflacja eksploduje do poziomów tureckich a wtedy stopy trzeba będzie od razu na 30%. Pożar gasi się w zarodku a nie jak pali się cały las.
krezus666
I co Ci dadzą stopy procentowe nawet na 50%? Kredytobiorcy mają załatwić problem inflacji?
kw84 odpowiada krezus666
A dlaczego kredytobiorcy mają nie ponosić kosztów inflacji? Co mają im się kredyty spłacać inflacją niby z jakiego powodu ?
nazare odpowiada krezus666
NBP musi chronić oszczędności i zaufanie ludzi do złotówki. Żeby nie uciekali w waluty i złoto. To jest jego podstawowo zadanie. Ps. Chora jest sytuacja gdy oszczędzający de facto sponsorują kredytobiorców. Przy całym szacunku ale to oszczędnością i praca ludzie się bogacą a nie kopiowaniem rzeczy(mieszkań) na które ich jeszcze nie stać.
lancealot odpowiada krezus666
A przeczytałeś co napisał? Mała inflacja małe stopy, większa inflacja większe stopy.
Im wyższe stopy tym mocniejsze hamowanie kreacji pieniądza przez udzielanie kredytów. Do tego dochodzi wzmocnienie waluty
Od czerwca 2020 samych kredytów mieszkaniowych udzielono na ponad 120 mld zł.
krezus666 odpowiada nazare
Oszczędzający nie sponsorują kredytobiorców to jest mit utkany przez ludzi, którzy zdecydowali się odłożyć pieniążki do bankowej skarpety, która od lat jest nieopłacalna i teraz widzą moment w którym mogą trochę pokrzyczeć. Nic więcej.

Kredytobiorcy nie są odpowiedzialni za inflację.
krezus666 odpowiada kw84
A przepraszam bardzo kredytobiorcy nie chodzą na zakupy, nie jedzą, nie płacą rachunków tylko ratę kredytu? Wszyscy ponoszą koszt wysokiej inflacji.

Niskie stopy procentowe to po prostu niższy zysk banku w całym okresie kredytowania. Tyle i aż tyle. Rozumie, że banki powinny zarabiać wielokrotnie więcej niż zarabiają obecnie,
A przepraszam bardzo kredytobiorcy nie chodzą na zakupy, nie jedzą, nie płacą rachunków tylko ratę kredytu? Wszyscy ponoszą koszt wysokiej inflacji.

Niskie stopy procentowe to po prostu niższy zysk banku w całym okresie kredytowania. Tyle i aż tyle. Rozumie, że banki powinny zarabiać wielokrotnie więcej niż zarabiają obecnie, kredyt powinien być w ogóle niedostępny i wtedy jak nie będzie niczego to będzie dobrze, tak?
krezus666 odpowiada lancealot
Jeżeli rozpatrzylibyśmy taki case w którym mamy stopy procentowe na poziomie 8% równe 8% inflacji to jak myślisz jakie będą tego konsekwencje? Jak to widzisz?

Bo ja widzę, bezrobocie sięgające 15% i jeszcze wyższe ceny w sklepach.

A co jeżeli rachunki za prąd skoczą ludziom od 2024 roku o 500% tak jak w przypadku gazu
Jeżeli rozpatrzylibyśmy taki case w którym mamy stopy procentowe na poziomie 8% równe 8% inflacji to jak myślisz jakie będą tego konsekwencje? Jak to widzisz?

Bo ja widzę, bezrobocie sięgające 15% i jeszcze wyższe ceny w sklepach.

A co jeżeli rachunki za prąd skoczą ludziom od 2024 roku o 500% tak jak w przypadku gazu i inflacja poszybuje wtedy na 15%. To co wtedy, podniesiemy WIBOR na 50%? Rozumiesz już?

Powiązane: Polityka pieniężna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki