Analitycy CASE: Mamy idealne warunki dla narastania bańki cenowej w nieruchomościach

2020-01-24 15:56
publikacja
2020-01-24 15:56

Na polskim rynku mieszkaniowym występują idealne warunki inkubacyjne dla narastania bańki cenowej - wynika z publikacji Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych. Analitycy ostrzegają, że jeśli do 2021 r. utrzyma się obecne realne tempo wzrostu cen, to będziemy mieć dużą bańkę cenową.

/ Pexels

Jak czytamy w prezentacji, rosnącym cenom mieszkań, zarówno na rynku pierwotnym jak i wtórnym, sprzyjają m.in. historycznie niskie stopy procentowe, dekoniunktura na warszawskiej giełdzie, szybki wzrost dochodów, a także migracje do miast, w tym pracowników zza wschodniej granicy.

Eksperci CASE zauważą, że spirale cen w znaczniej mierze nakręcają tzw. transakcje flippowe, polegające na zakupie mieszkań, ich szybkim remoncie lub urządzeniu i odsprzedaży po kilku tygodniach. Wyliczają, że średni zysk z takich transakcji wynosi 10-15 proc. w skali roku.

O rosnącym napływie kapitału inwestycyjnego na rynek nieruchomości - jak wynika z prezentacji - świadczy m.in. dwukrotny wzrost wartości transakcji gotówkowych. Między 2015 a 2018 rokiem kwoty kwartalnych transakcji wzrosły z 2 mld do 4 mld zł.

Mieszkania podrożały w rok o kilkanaście procent. Najmocniej kawalerki

Mieszkania podrożały w rok o kilkanaście procent. Najmocniej kawalerki

Od 1 do 3 proc. w górę kolejny miesiąc z rzędu poszły ceny ofertowe mieszkań na rynku wtórnym. W ciągu roku stawki zwiększyły się o kilkanaście procent – wynika z danych Bankier.pl udostępnionych przez serwis nieruchomości Otodom.pl. Drożeją zwłaszcza najmniejsze kawalerki. Końca wzrostów cen nie widać także ze strony deweloperów i to we wszystkich największych polskich miastach

Jednocześnie eksperci ostrzegają, że "jeśli do 2021 r. utrzyma się obecne realne tempo wzrostu cen, to będziemy mieć dużą bańkę cenową". Obecnie - jak piszą - jesteśmy w drugiej fazie bańki, w której "wzrost cen jest wynikiem irracjonalnego entuzjazmu podtrzymywanego przez mechanizm pętli zwrotnej. W fazie trzeciej (...)ma miejsce relatywnie szybki spadek cen aktywów.”

Aby zapobiec pęknięciu bańki, analitycy rekomendują m.in. rzetelne informowanie przez instytucje publiczne o ryzyku, rozpoczęcie zbierania danych na temat oczekiwań co do dalszego wzrost cen mieszkań przez uczestników rynku, a także monitorowania transakcji flippowych i określenie skali tego zjawiska na rynku.

Z danych opublikowanych w styczniu br. przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że ceny mieszkań w trzecim kwartale 2019 roku wzrosły o 9 proc. w porównaniu do drugiego kwartału rok wcześniej.

Urząd sprecyzował, że szybciej rosły ceny mieszkań na rynku wtórnym, gdzie skala zwyżki sięgnęła 10,9 proc. Z kolei na rynku pierwotnym wzrost wyniósł 6,7 proc. W trzecim kwartale 2019 r., w stosunku do kwartału drugiego ceny wzrosły o 2,1 proc. (w tym na rynku pierwotnym – o 0,4 proc. i na rynku wtórnym – o 3,5 proc.).

GUS zauważa jednocześnie, że w trzecim kwartale 2019 r. ceny lokali mieszkalnych były o 23,6 proc. wyższe w porównaniu ze średnią ceną dla 2015 r. (w tym na rynku pierwotnym – o 17,2 proc., a na rynku wtórnym – o 29,4 proc.).(PAP)

autor: Ewa Wesołowska

ewes/ skr/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym.

Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym.

Advertisement

Komentarze (28)

dodaj komentarz
uorenbufet
W ubiegłym tygodniu juz to pisałem ale powtórzę:od lutego do czerwca czekają nas odczyty inflacji na poziomie 4-5 procent.Jestem przekonany ze wywoła to desperację posiadaczy gotówki i desperacki szturm na rynek nieruchomości.Czeka nas w pierwszym półroczu 2020 OSTATNIA najsilniesza fala wzrostu cen W ubiegłym tygodniu juz to pisałem ale powtórzę:od lutego do czerwca czekają nas odczyty inflacji na poziomie 4-5 procent.Jestem przekonany ze wywoła to desperację posiadaczy gotówki i desperacki szturm na rynek nieruchomości.Czeka nas w pierwszym półroczu 2020 OSTATNIA najsilniesza fala wzrostu cen nieruchomości.
piotr76
Ludzie widząc rozkręcającą się inflację nie chcą zostać z bezwartościowymi złotówkami na kontach. Wielu jeszcze pamięta przełom lat 80/90 XX w., i pewnie stąd taka paniczna reakcja.
hfjdj
Ludzie nie mają nawet takiego pomyślunku żeby chronić pieniądze przed inflacją. To nie jest też żadna paniczna reakcja tylko zwyczajne stadne zachowanie. Najwyraźniej zaszły pewne warunki które takie zachowanie zapoczątkowały i teraz to się dzieje. Każdy chce kupić.
anna_domagalczyk
Tym razem w pełni się zgadzam z hfjdj, to zachowania stadne, zreszta podsycane od mniej więcej dwóch miesięcy przez artykuły i komentarze. Po prostu motyw o "pewnym zysku z najmu" przestał działać i nastapiła przerzutka na 'inflacja zeżre oszczędnosci". To ma tylko taki minus, że taka argumentacja Tym razem w pełni się zgadzam z hfjdj, to zachowania stadne, zreszta podsycane od mniej więcej dwóch miesięcy przez artykuły i komentarze. Po prostu motyw o "pewnym zysku z najmu" przestał działać i nastapiła przerzutka na 'inflacja zeżre oszczędnosci". To ma tylko taki minus, że taka argumentacja musi trafić do ludzi z gotówka a nie zdolnoscia kredytowa. A gotówkowicze maja teraz większy wybór niż w latach 90-tych.
33karol33
jak kupowałem w grudniu 2013 (jak się potem okazało na dołku) mieszkanie na wynajem to czułem, że ceny wzrosną, ale nie spodziewałem się, że znowu czeka nas bania. Ulica ma pamięć złotej rybki... chociaż zwróćcie uwagę, że na naszej pszenno-buraczanej giełdzie cisza!
talmud
niech nikt januszom biznesu nie "maci w głowie" jaka "bańka" - janusze doskonale wiedza ze na mieszkaniu stracić nie mozna....a reszta....reszta niech spokojnie czeka do 2022 roku....:):)
eresan
Ostatnia prosta. Kto nie sprzedał, będzie płakał.
xxpp
Tak, sprzedaj i koniecznei włóż kasę do banku. Najlepiej w Sanoku.
specjalnie_zarejestrowany2
Nieruchomości będą drożeć dopóki Morawiecki nie upłynni wszystkich działek które zrabował w latach 90.

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki