REKLAMA

Amerykanie wrócili do spadków

2020-10-30 21:05
publikacja
2020-10-30 21:05
fot. pathdoc / Shutterstock

Po jednym dniu przerwy na nowojorskie parkiety powróciły spadki. I to w dodatku nie byle jakie, bo Nasdaq stracił grubo ponad 2%. Inwestorzy negatywnie przyjęli wyniki kwartalne wielkich spółek technologicznych. Same wyniki nie były jednak złe.

Czwartkowe odbicie okazało się fałszywym sygnałem. W piątek inwestorzy ze zdwojoną siłą wrócili do realizacji zysków i zamykania długich pozycji przed nadchodzącymi wyborami. Część strat udało się jednak odrobić w samej końcówce sesji.  Ostatecznie Dow Jones poszedł w dół o 0,59% i tym razem był najmocniejszym z trójki głównych indeksów. S&P500 po spadku o 1,21% obniżył się do poziomu 3 253,48 pkt.

/ Bankier.pl

Najsłabiej wypadł Nasdaq, który w czwartek został najmocniej podciągnięty. Ale w piątek oddał 2,45%, schodząc poniżej 11 000 punktów. To właśnie mocno reprezentowane w tym indeksie wielkie spółki technologiczne były największym ciężarem dla rynku. Chodzi o korporacje z grupy FANG+, które przez minione pół roku były główną (i w znacznej mierze jedyną) siłą napędową hossy.

Po czwartkowej sesji wyniki za III kwartał zaprezentowały Apple, Facebook, Amazon, Alphabet i Twitter. We wszystkich pięciu przypadkach były to rezultaty naprawdę solidne, z reguły (czyli z wyjątkiem Apple’a) wyraźnie przekraczające oczekiwania większości analityków.  A jednak akcje mocno taniały. Papiery Apple’a przeceniono o 5,6%, Amazona o 5,5%, Facebooka o 6,4%, a Twittera aż o 21%. Zyskały tylko papiery Alphabetu (o 3,8%).

Rynkowi komentatorzy doszukiwali się różnych przyczyn takiej reakcji rynku. A to kręcono nosem na liczbę użytkowników, a to na wzrost kosztów, a to na brak prognoz. Sądzę jednak, że były to tylko wytłumaczenia, a nie przyczyny. Inwestorzy po prostu „sprzedali fakty”, realizując zyski po ogłoszeniu raportów kwartalnych. Tym bardziej, że wyceny „fangów” były mocno wyśrubowane i zawierały w sobie już wszystkie możliwe pozytywne informacje (i zapewne wiele więcej).

- Wszystkie te spółki ostatecznie zostaną ponownie wycenione, ponieważ wszystkie są absurdalnie wyceniane. Nie wiem tylko, kiedy i z przy jak bardzo stratosferycznych poziomach wycen to nastąpi – skomentował David Bahnsen z The Bahnsen Group cytowany przez Reutersa.

Do tego dochodzi ryzyko polityczne. Na Wall Street coraz mocniej obawiają się, że wtorkowe wybory prezydenckie nie przyniosą rozstrzygnięcia.  W tym sensie, że przewaga jednego z kandydatów w kilku kluczowych stanach będzie na tyle mała, że trzeba będzie ponownie przeliczać głosy, a protesty wyborcze rozstrzygnie dopiero Sąd Najwyższy. I że nowego lokatora Gabinetu Owalnego poznamy dopiero za kilka tygodni.

Warto też mieć na uwadze, że pomimo dzisiejszego „rozczarowania” raportami wielkich spółek technologicznych trwający sezon wynikowy wypada nadspodziewanie dobrze. Według danych Refinitiv ponad 86% spółek przebiło oczekiwania rynku pod względem zysku na akcję (EPS). Analitycy szacują teraz, że EPS dla indeksu S&P500 spadł o ok. 10% rdr, podczas gdy jeszcze miesiąc temu spodziewano się spadku o ponad 20%.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (3)

dodaj komentarz
demeryt_69
Kumpel z wojska niedawno temu dostał spadek z Ameryki ... ale Południowej, od wujka z Wenezueli :)
adam1ad
Tak słyszymy o tym od kilku lat.
Dodam też że jutro wstanie słońce, a na wiosnę zazieleni się trawa.
bha
Prawdziwe spadki dopiero przed ............

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki