REKLAMA

Alternatywne źródła energii w Polsce na razie w powijakach

2002-10-08 09:07
publikacja
2002-10-08 09:07

W Warszawie rozpoczyna się dziś pišta doroczna konferencja Power Bridge. Specjaliści będš rozmawiać o najważniejszych problemach polskiej energetyki. Temat numer jeden to polski pršd po wejściu do Unii Europejskiej.

W Polsce ekologiczna energia odnawialna jest wcišż spychana na margines. Firmy produkujšce pršd z wiatru muszš dokładnie wiedzieć kiedy i z jakš siłš będzie wiało, bo inaczej przyjdzie im dopłacić do interesu. Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE), które kupujš pršd, uważajš, że grozi nam zalew energii wiatrowej wskutek niekontrolowanej eksplozji na rynku firm zajmujšcych się jej produkcjš.

Między innymi tym zagadnieniom poświęcona będzie konferencja Power Bridge. Udział w niej zapowiedzieli ministrowie gospodarki i skarbu, którzy przedstawiš swojš wizję rozwoju branży. Szef resortu gospodarki Jacek Piechota przedstawi potrzeby inwestycyjne branży. Specjaliści omówiš sposoby ich finansowania. Dyskusję zdominuje liberalizacja rynku energii w kontekście wejścia Polski do Unii Europejskiej. Nowš strategię PSE omówi prezes Stanisław Dobrzański. n EMS

Energetyka polska bliżej UE od 2003 r.

Rozbite wiatraki.

Michał Nowacki

Emil Szweda

Miało być tak pięknie. W 2002 r. 2,5% energii elektrycznej miało pochodzić z elektrowni wiatrowych. W 2010 r. aż 7,5%. Przedsiębiorcy zwietrzyli interes. Okazało się jednak, że ich pršdu nikt nie chce.

- Jaki jest cel? Likwidacja odnawialnych źródeł energii w Polsce? Kompromitacja kraju wobec UE? A może doprowadzenie do niemożności przystšpienia do szeregów unijnych? - Ewa Kwiatkowska z biura zarzšdu Energii-Eco nie ukrywa wzburzenia. Jej firma dysponuje najpotężniejszš "stajniš" wiatraków w Polsce - 9 masztów o mocy wytwórczej 2 MW każdy. Ale mimo ministerialnych rozporzšdzeń, zakłady energetyczne nie chcš kupować pršdu z wiatru, choć majš taki obowišzek.

Minister gospodarki w grudniu 2000 r. wydał rozporzšdzenie, na mocy którego każdy zakład energetyczny zobowišzany jest do zakupu 2,4% energii ze źródeł odnawialnych (np. energii wiatrowej). W następnych latach ilość energii ekologicznej ma rosnšć aż do 7,5% w 2010 r. Jest to stopniowe dostosowywanie się do wymogów UE, gdzie w 2010 r. ze źródeł odnawialnych powinno pochodzić 22,1% energii elektrycznej (zgodnie z europejskš Dyrektywš o energii odnawialnej). - Niestety, zakłady energetyczne nie przestrzegajš obowišzku zakupu, a prezes Urzędu Regulacji Energetyki, upoważniony przez ministra gospodarki do nakładania kar na zakłady energetyczne, które nie wywišzały się z obowišzku zakupu energii z OZE, do tej pory nie ukarał żadnego zakładu, który w roku ubiegłym takiego obowišzku nie wypełnił - twierdzi Ewa Kwiatkowska, której firma wydała na budowę wiatraków 90 mln zł.

Niedopełnianie obowišzków przez zakłady energetyczne to jedno, ale nowe zasady rozliczeń elektrowni wiatrowych narzucone od połowy br. przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne to już zupełne kuriozum - oceniajš przedsiębiorcy. PSE domaga się, aby tacy producenci określali z góry, jakš ilość energii zamierzajš dostarczyć i w jakim czasie (chodzi o godzinowe planowanie dostaw). Cennik ustawiony jest w taki sposób, że nadprodukcja karana jest finansowo, manko zaś w dostawie elektrownie wiatrowe muszš zbilansować, kupujšc pršd u innych producentów. Naturalnie elektrownie te nie sš w stanie przewidzieć, z jakš siłš o danej porze będzie wiał wiatr, ani ile energii w zwišzku z tym wytworzš. - Nawet dzieci zdajš sobie sprawę, że siły wiatru w danym miejscu z takš precyzjš nie da się przewidzieć - ironizuje E. Kwiatkowska.

W Polsce jest niewiele zainstalowanych urzšdzeń do produkcji czystej energii. W sektorze energetyki wiatrowej mamy około 28 MW zainstalowanej mocy (dla porównania Niemcy ok. 9 tys. MW, Dania ok. 2,6 tys. MW, Hiszpania ok. 3,6 tys. MW). Mimo to PSE uważa, że w Polsce mamy nadprodukcję energii wiatrowej:

"Polskie Sieci Elektroenergetyczne nie negujš potrzeby rozwijania alternatywnych, odnawialnych źródeł energii. Ich przedstawiciele zwracajš jednak uwagę, że obecnie odbywa się to w nieskoordynowany sposób, a plany potencjalnych inwestorów daleko przekraczajš przyjęte założenia. Zaakceptowana przez Sejm pod koniec sierpnia ubiegłego roku "Strategia rozwoju energetyki odnawialnej" - bioršc pod uwagę perspektywy integracji z UE - zakłada osišgnięcie udziału energii ze źródeł odnawialnych w ogóle produkowanej energii w wysokości 7,5% w 2010 r. i 14% w 2020 r. Tymczasem w 2001 roku moc elektrowni wiatrowych w Polsce wzrosła z 4,7 do 28,2 MW. W opracowanym w czerwcu tego roku przez Ministerstwo Œrodowiska projekcie "Programy rozwoju energetyki wiatrowej w Polsce na lata 2002-2005", założono, że do końca 2002 roku elektrownie wiatrowe będš dysponowały mocš 180 MW, na koniec 2005 roku będzie to już 705 MW a na koniec 2010 roku 1770 MW. Sš to wartości większe od założonych w Strategii, w której w zależności od scenariusza moc elektrowni wiatrowych w 2010 r. przewidywano na 600 do 1600 MW" - dowodzi PSE w wydanym oświadczeniu.

Również winš za problemy z zakupem energii PSE obcišżajš "nieskoordynowany rozwój" branży. Według zasady, "im więcej wiatraków, tym trudniej przewidzieć, ile energii zostanie wyprodukowanej" państwowy monopolista usprawiedliwia swoje postępowanie. - Na rynku bilansujšcym skutki odchyleń od planowanych grafików obcišżeń majš wymiar pieniężny i uwidaczniajš się w kosztach zakładów energetycznych. Wysokość kosztów odchyleń zależy od dokładności prognoz i tego, czy elektrownie wiatrowe rozważa się pojedynczo, czy łšcznie na większym obszarze. Jeżeli w regulacjach prawnych będš odpowiednie zapisy zezwalajšce na specjalne traktowanie elektrowni wiatrowych, to PSE się do nich dostosuje. W ramach istniejšcych regulacji rozwišzania trzeba szukać na szczeblu zakładów dystrybucyjnych - stwierdził Stanisław Dobrzański, prezes PSE.

Michał Nowacki

Emil Szweda

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki