Afera dieslowa. Menadżerowie Volkswagena oskarżeni

Dyrektor generalny Volkswagena Herbert Diess, prezes firmy Hans Dieter Poetsch i były szef koncernu Martin Winterkorn zostali we wtorek oskarżeni przez niemiecką prokuraturę o manipulacje rynkowe i niepoinformowanie inwestorów na czas o aferze dieslowej.

(fot. Rafael Marchante / Reuters)

Według dokumentu śledczych z Brunszwiku w Dolnej Saksonii Diess, Poetsch i Winterkorn z premedytacją nie powiadomili inwestorów koncernu odpowiednio wcześniej o możliwych skutkach skandalu dieselgate z 2015 r. Wtedy to firma przyznała się do instalacji oprogramowania udaremniającego, które oszukiwało podczas testów emisji spalin w 11 mln pojazdów firmy z napędem Diesla.

Rada nadzorcza grupy VW poinformowała, że w związku z oskarżeniem niezwłocznie odbędzie się nadzwyczajne spotkanie kadry menedżerskiej, na którym dokument zostanie przedyskutowany. Zarząd miał już wcześniej przygotowywać się na ewentualność postawienia zarzutów na terytorium Niemiec – poinformował rzecznik firmy w oświadczeniu.

Prawnik Diessa podał zaś do informacji publicznej, że jego klient nie mógł przewidzieć reakcji rynku finansowego na aferę, a oskarżenie nie wpłynie na wypełnianie przez niego obowiązków w firmie.

Dochodzenie w sprawie manipulacji rynkiem rozpoczęto na wniosek Federalnego Urzędu Nadzoru Usług Finansowych (BaFin), który w połowie 2016 r. wskazał Winterkorna i Diessa jako możliwych podejrzanych. Trzy miesiące później na listę wpisano Poetscha.

W chwili wybuchu skandalu Diess zarządzał marką VW. Uprzednio na czele koncernu stał zaś Winterkorn, który złożył rezygnację kilka dni po wybuchu afery. Mimo tego utrzymywał, że nie wiedział wcześniej o skandalu.

W kilka dni po aferze akcje spółki straciły nawet 37 proc. wartości. Inwestorzy utrzymują, że postąpiliby inaczej, gdyby wiedzieli o zaistniałej sytuacji. Władze USA miały podejrzewać montowanie nielegalnego oprogramowania od 2014 r., a pytania Amerykanów miały wzmóc się na wiosnę 2015 r. – wskazała niemiecka prokuratura.

Sprawa manipulacji rynkiem jest niezależna od postępowania związanego z samym przyznaniem się od oszustw przy testach emisji przez VW.

Media przypominają, że afera dieslowa kosztowała niemiecki koncern motoryzacyjny już ponad 30 mld euro w grzywnach i innych opłatach. 

Źródło: PAP
Firmy:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 12 kris74keh

Jak się narzuca tak wyśrubowane , nowe normy , w krótkim czasie to nie siły,żeby koncerny mogły za tym nadążyć. Postęp ma też swoje ograniczenia. Już dzisiaj testy spalania to jedna ściema.Auta są normowane na bieżni , bez obciążeń i potem wychodzi, że palą po 5 litrów.

! Odpowiedz
0 10 eagleeye

Zgadnijcie jak na szkoleniach VW tłumaczy ta aferę.

Sukcesem twierdząc że przyczyniła się do zwiększenia sprzedaży ich aut - kumacie to !!!!

Widać jak w tym koncernie ludzie z działu PR mają zakorzenione pewne kwestie z zamierzchłych lat

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne