REKLAMA

Adam Suliga odwołany ze stanowiska prezesa Fabryki Broni "Łucznik" w Radomiu

2021-03-19 14:17, akt.2021-03-19 15:17
publikacja
2021-03-19 14:17
aktualizacja
2021-03-19 15:17
Adam Suliga odwołany ze stanowiska prezesa Fabryki Broni "Łucznik" w Radomiu
Adam Suliga odwołany ze stanowiska prezesa Fabryki Broni "Łucznik" w Radomiu
/ Fabryka Broni "Łucznik"

Adam Suliga został w piątek odwołany ze stanowiska Fabryki Broni "Łucznik" w Radomiu – potwierdziła PAP kierownik działu marketingu i komunikacji w radomskiej fabryce Aleksandra Odziemkowska. Fabryka nie podaje przyczyn odwołania prezesa.

"Decyzją członków Rady Nadzorczej dotychczasowy prezes Adam Suliga został odwołany ze swojego stanowiska. Jego obowiązki pełnić będzie Maciej Borecki, dotychczasowy członek zarządu fabryki" – przekazała w piątek PAP Odziemkowska.

Oficjalne oświadczenie fabryki zostało także zamieszczone na stronie internetowej. Podkreślono w nim, że "uchwała Rady Nadzorczej nie podaje przyczyn odwołania prezesa".

W ostatnim czasie o Fabryce Broni "Łucznik" w Radomiu było głośno w mediach, głównie za sprawą publikacji, które ukazywały się na portalu Onet.pl.

W ubiegłym tygodniu portal opublikował tekst pt. "Fabryka Broni w Radomiu: PiS i rodzina na swoim". Dziennikarze Onet.pl napisali, że po zwycięstwie PiS w wyborach w radzie nadzorczej, zarządzie oraz innych stanowiskach w Fabryce Broni "Łucznik" zostało zatrudnionych wiele osób związanych z PiS.

Jak zaznaczono w artykule, "błyskawiczną karierę w fabryce zrobiła osoba zatrudniona poprzednio w biurze wiceministra obrony Wojciecha Skurkiewicza, a "rada nadzorcza firmy została opanowana przez ludzi, którzy weszli do niej niedługo po nominacji Antoniego Macierewicza na ministra obrony narodowej".

"Aż czworo radnych miasta Radomia z ramienia PiS pracuje na różnych stanowiskach w fabryce. Prezes fabryki Adam Suliga przyszedł na to stanowisko bez żadnego doświadczenia w zbrojeniówce. W poprzedniej pracy stosował mobbing wobec podwładnego. W Łuczniku dochodzi do nękania pracowników. Drastycznym przykładem ofiary takich zachowań jest pracownik, który wrócił do pracy po długiej przerwie spowodowanej rakiem krtani" - czytamy w publikacji Onet.pl.

Fabryka Broni oceniła ten artykuł jako "kolejny element kampanii wymierzonej w polski przemysł zbrojeniowy, prowadzonej przez portal należący do niemiecko-szwajcarskiego koncernu". "Autorzy publikacji postanowili uderzyć tym razem w pracowników spółki – najwyraźniej licząc na to, że uda się skutecznie zastraszyć załogę Fabryki Broni. Spółka deklaruje, że pracownicy, którzy padają ofiarą kłamstw i manipulacji medialnych, mogą liczyć na jej wsparcie, również prawne" - głosi oświadczenie zarządu "Łucznika".

Zarząd "Łucznika" ocenił również, że autor publikacji skorzystał z otrzymanych informacji "bardzo wybiórczo, sięgając jedynie po te, które uzasadniały z góry przyjętą tezę politycznego tekstu".

W styczniu Onet.pl pisał o wadach technicznych produkowanego w radomskiej fabryce karabinka Grot, że jest on "tak zły, że zagraża żołnierzom". Zarzucił też, że przy dopuszczeniu broni naruszono procedury badań i akceptacji. Powołując się na próby przeprowadzone przez byłego oficera wojsk specjalnych Onet.pl opisał wypadające regulatory gazowe, przegrzewanie się przy ciągłym ogniu, podatność na zacięcia po zapiaszczeniu i na korozję, łamliwą kolbę, pękający magazynek i jego gniazdo. Z zarzutami tymi nie zgadzała się ani Fabryka Broni, ani resort obrony narodowej. "Łucznik" skierował w tej sprawie do sądu pozwy dotyczące ochrony dóbr osobistych radomskiego zakładu.

Pod koniec lutego karabinkiem Grot zajmowała się sejmowa Komisja Obrony Narodowej. Podczas posiedzenia komisji przedstawiciele resortów obrony oraz aktywów państwowych, któremu podlega producent Grota, a także dowódca WOT, które jako pierwsze otrzymały ten karabinek, zapewniali, że karabinek Grot jest bezpieczny dla użytkownika; nie było ani jednego wypadku spowodowanego przez tę broń. Prezes Fabryki Broni podkreślił, że wady są usuwane na bieżąco, a firma regularnie omawia z wojskiem kolejne zmiany w konstrukcji. (PAP)

Autorka: Ilona Pecka

ilp/ par/

Źródło:PAP
Tematy
 Ubezpieczenie NNW dla dzieci. Dla każdego dziecka od 4 miesiąca do 25 roku życia.

Ubezpieczenie NNW dla dzieci. Dla każdego dziecka od 4 miesiąca do 25 roku życia.

Komentarze (6)

dodaj komentarz
grab
Odwołany za produkcję świetnych karabinków...
kozey
Dla fabryki to akurat nie ma znaczenia, bo prezesura w Państwowych spółkach to plankton do pobierania $$, nie mający pojęcia co się dzieje "na dole".
langdon25
Władze w Luczniku przejmie teraz ludność picimia - prezesem będzie brat leśniczy omajtkowy a z tylnego siedzenia sterować będzie naczelny bonzo nieruchomości PiS RP 4 - Don Orleone !

Baczność!
demeryt_69
Inżyniera i doświadczonego fachowca zastąpił Maciej Borecki, który jest absolwentem Wydziału Prawa Europejskiej Wyższej Szkoły Prawa i Administracji w Warszawie. Ukończył wiele prestiżowych, zagranicznych szkoleń i seminariów w dziedzinie marketingu, komunikacji i innowacyjności. W latach 2012-2016 kierował działaniami Inżyniera i doświadczonego fachowca zastąpił Maciej Borecki, który jest absolwentem Wydziału Prawa Europejskiej Wyższej Szkoły Prawa i Administracji w Warszawie. Ukończył wiele prestiżowych, zagranicznych szkoleń i seminariów w dziedzinie marketingu, komunikacji i innowacyjności. W latach 2012-2016 kierował działaniami Zespołu Badań Marketingowych Totalizatora Sportowego.

Powiązane: Modernizacja polskiej armii

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki