APS skutecznie ochroni przed dronem

Gdyńska spółka Advanced Protection Systems (APS) oferuje unikalny system wykrywania i zagłuszania dronów, które często stanowią ogromne niebezpieczeństwo dla lotnisk czy rafinerii. - Jest tylko kilka firm na świecie, które mają produkt o podobnej funkcjonalności - podkreśla w rozmowie PB Radosław Piesiewicz, prezes firmy.

Na podbój rynków: Stawiamy na dynamiczną ekspansję. Nie wykluczamy przejęć podmiotów działających na rynkach zagranicznych - mówi Radosław Piesiewicz, prezes firmy Advanced Protection Systems.
Na podbój rynków: Stawiamy na dynamiczną ekspansję. Nie wykluczamy przejęć podmiotów działających na rynkach zagranicznych - mówi Radosław Piesiewicz, prezes firmy Advanced Protection Systems.

"Puls Biznesu": W 2016 roku zdobyliście grant w konkursie "szybka ścieżka". Czego dotyczył wasz projekt?

Radosław Piesiewicz, prezes firmy APS: Narodowe Centrum Badań i Rozwoju przyznało nam dotację w wysokości 1,7 mln zł na zbudowanie systemu wykrywania dronów, a w istocie sensorów namierzających latające maszyny bez pilota. Warto podkreślić, że kiedy zabieraliśmy się za ten projekt, na rynku nie istniały żadne sposoby dotyczące lokalizowania lub neutralizowania dronów.

W jaki sposób można je zagłuszyć?

Należy rozłączyć transmisję między dronem a operatorem. Odciąć możliwość komunikacji między nimi oraz zagłuszyć sygnał GPS drona. To powoduje, że przestaje on nawigować. Wówczas zawisa w powietrzu, ląduje lub wraca do punktu startowego.

Drony nie zawsze służą pożytecznym celom.

Są bardzo przydatne, ale może pojawić się grupa osób, która będzie chciała je wykorzystać niezgodnie z prawem, wręcz szkodząc innym.

Jakiś przykład?

Jest ich wiele. Drony latające blisko lądujących samolotów stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa lotów. Inny przykład to zagrożenie terrorystyczne. Obecnie drony są wykorzystywane przez bojówki ISIS w Syrii i w Iraku do zrzucania małych improwizowanych bomb. Można więc sobie wyobrazić przeprowadzony w Europie atak terrorystyczny za pomocą dronów. Są one również bardzo często wykorzystywane do dostarczania przedmiotów zakazanych, w tym narkotyków do więzień. Jest to bardzo skuteczna metoda przerzucania kontrabandy do więzień, a także do szmuglowania różnych rzeczy przez granice. Z tym problemem boryka się m.in. straż graniczna.

Drony są wykorzystywane także do podglądania, naruszania sfery prywatnej. Zaglądają w okna domów i robią zdjęcia wtedy, gdy ich mieszkańcy sobie tego nie życzą. Są używane coraz częściej do inwigilacji i szpiegostwa przemysłowego. Nie chodzi tylko o robienie zwykłych zdjęć i filmowanie. Dron może osiąść na dachu budynku i włamać się do sieci komputerowej czy instalacji jakiejś firmy. Może stanowić bardzo duże zagrożenie dla infrastruktury krytycznej, np. dla rafinerii. Przelatując nad takim obiektem może spaść na zbiorniki z paliwem i doprowadzić do wybuchu. Generalnie te latające maszyny są niezwykle użyteczne. Istnieje jednak wiele dziedzin, w których stanowią zagrożenie.

Ile kosztuje taki wynalazek?

Taki mały obiekt latający można kupić w supermarkecie nawet za 2-3 tys. zł, ale bywają też dużo droższe urządzenia.

Wróćmy do waszego projektu - na jakim etapie znajduje się obecnie?

W zasadzie właśnie go finalizujemy. System wykrywania dronów został tak dobrze przez nas dopracowany, że już udało się nam wdrożyć na rynek jego stabilną wersję. Mamy na niego wielu odbiorców.

Do kogo trafia wasz produkt?

Sprzedajemy go prywatnym właścicielom dużych posesji, hoteli, a także szefom małych i dużych firm. Naszym systemem antydronowym są zainteresowane również obiekty i instalacje infrastruktury krytycznej oraz instytucje państwowe, w tym rządowe. Wdrażamy go u jednego z przedstawicieli rządu. Nie mogę jednak zdradzić szczegółów tej transakcji. Odbiorcami naszego produktu są więc wszyscy, którzy czują się w jakiś sposób zagrożeni przez drony.

Skoro system chroni lotniska, rafinerie czy obiekty rządowe, to musi słono kosztować.

Wszystko zależy od konfiguracji naszego produktu oraz od tego, ile sensorów potrzebuje nasz odbiorca. Oferowany przez nas system antydronowy jest skalowalny i modułowy. To oznacza, że możemy go rozbudować i dopasować do potrzeb klienta. Jesteśmy nawet dziesięć razy tańsi od naszej nielicznej zachodniej konkurencji.

Kto jest waszym konkurentem w Polsce?

W kraju nikt inny nie oferuje wspomnianego systemu rozwiniętego na takim poziomie. Jest tylko kilka firm na świecie, które mają produkt o podobnej funkcjonalności - po jednej w Izraelu, w Stanach Zjednoczonych oraz w Wielkiej Brytanii.

Jaki potencjał ma rynek dronów w naszym kraju?

Nie tylko w Polsce, ale na całym świecie rozwija się on bardzo dynamicznie. Podobnie jest z sektorem obejmującym rozwiązania antydronowe. Zagrożenia z nimi związane są globalne i takie same w każdym kraju.

Angielskojęzyczna nazwa spółki Advanced Protection Systems, która w tłumaczeniu na język polski oznacza "zaawansowane systemy ochrony", sugeruje, że od samego początku myśleliście o ekspansji zagranicznej.

Obecnie APS znajduje się w fazie dynamicznej ekspansji globalnej. Na razie planujemy założenie spółki sprzedażowej w Stanach Zjednoczonych, a później w Singapurze i na Bliskim Wschodzie. Chcemy mieć trzy filie na świecie.

Jakie ośrodki naukowe pomagały wam opracować i rozwinąć projekt?

Zarówno ja, jak i drugi współwłaściciel APS zdobyliśmy doktoraty z dziedziny elektroniki w Niemczech i Szwajcarii. Obecnie nie współpracujemy z zagranicznymi naukowcami, bo sami mamy duże doświadczenie na tym polu. Kooperujemy natomiast z naukowcami z wybranych polskich uczelni, w tym głównie z Politechniki Warszawskiej, Politechniki Gdańskiej oraz Akademii Górniczo-Hutniczej.

Czy trudno było zdobyć grant z szybkiej ścieżki?

Dostaliśmy go za pierwszym podejściem. Mieliśmy świetny projekt, o dużym poziomie innowacyjności na skalę globalną. Od samego początku rozwijaliśmy nasz system pod kątem wykrywania dronów. Nie dostosowaliśmy do niego żadnych istniejących technologii, tak jak robi to nasza konkurencja. Wszystkie technologie rozwinęliśmy samodzielnie i chcemy to kontynuować.

Staracie się o kolejne dotacje na rozwój systemu antydronowego?

Tak. Ubiegamy się o unijne wsparcie w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju w ramach konkursu dla firm, które mają tzw. status Seal of Excellence ["Pieczęć Doskonałości" - to znak jakości przyznawany przez Komisję Europejską projektom dotyczącym przełomowych innowacji. Zostały one bardzo wysoko ocenione przez międzynarodowych ekspertów, ale z powodu ograniczonego budżetu nie otrzymały dofinansowania w ramach unijnego programu Horyzont 2020 - przyp. red.] Nasz projekt został bardzo dobrze oceniony w Unii Europejskiej, ale zabrakło dla niego dotacji. Budżet konkursu na poziomie europejskim jest niewielki, a przedsięwzięcia, które są do niego zgłaszane - bardzo konkurencyjne. Dlatego o wsparcie na dalszy rozwój systemu i jego funkcjonalności staramy się w konkursie z poddziałania 1.1.1 organizowanym przez NCBR.

Czy w przyszłości planujecie fuzje lub przejęcia?

Nie mogę zdradzić naszych planów, bo obowiązuje nas tajemnica handlowa. Stawiamy na dość dynamiczną ekspansję. Nie wykluczamy przejęć podmiotów działających na rynkach zagranicznych. Teraz jesteśmy sklasyfikowani jako firma z wiodącą technologią antydronową. Jeżeli dalej będziemy rozwijać się w takim tempie, jak teraz, to konkurencja nie będzie stanowić dla nas problemu.

Stawiacie też na rozwój działalności okołodronowej.

Rozwijamy technologie radarowe. Jesteśmy tam, gdzie mogą one znaleźć zastosowanie w dziedzinie bezpieczeństwa. Ze wspomnianych technologii korzystają firmy zainteresowane ochroną perymetryczną swoich obiektów. Dzięki nim można wykrywać ludzi i pojazdy, które wtargnęły niepowołane na teren danego obiektu.

Rozmawiała Dorota Zawiślińska

Słowo o projekcie

Spółka APS zdobyła w 2016 r. grant z "szybkiej ścieżki", czyli poddziałania 1.1.1 Programu Inteligentny Rozwój. Wsparcie w wysokości 1,7 mln zł przeznaczyła na stworzenie systemu wykrywania dronów. Dotacje sfinansowały zakup podzespołów elektronicznych i mechanicznych przeznaczonych do konstrukcji sensorów oraz wynagrodzenia pracowników badawczych. Innowator właśnie wdrożył produkt na rynek i oferuje go nie tylko polskim, ale i zagranicznym odbiorcom. System skutecznie chroni m.in. lotniska, rafinerie i obiekty rządowe.

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 11 slc350

W USA też jest specjalny system ochrony prywatnych posesji przed dronami i nazywa się "strzelba" ;)

! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,2% IX 2017
PKB rdr 3,9% II kw. 2017
Stopa bezrobocia 6,9% IX 2017
Przeciętne wynagrodzenie 4 473,06 zł IX 2017
Produkcja przemysłowa rdr 4,3% IX 2017

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl