REKLAMA

500+ a inflacja. Minister Maląg zabrała głos ws. podwyższenia świadczenia

2022-09-02 09:10
publikacja
2022-09-02 09:10

Na ten moment nie przewidujemy waloryzacji świadczenia 500+, wspieramy rodziny przez nowe programy – powiedziała w piątek szefowa MRiPS Marlena Maląg.

500+ a inflacja. Minister Maląg zabrała głos ws. podwyższenia świadczenia
500+ a inflacja. Minister Maląg zabrała głos ws. podwyższenia świadczenia
fot. StoryTime Studio / / Shutterstock

Minister rodziny i polityki społecznej o ewentualną waloryzację wypłacanego co miesiąc na każde dziecko świadczenia w wysokości 500 zł była pytana na antenie Radia Zet.

"Polityka prorodzinna to przede wszystkim jest odpowiedź na potrzeby rodziców, musi być systemowa i kompleksowa. (…) W tym trudnym czasie, w którym przyszło nam żyć – po pandemii, z toczącą się wojną na Ukrainie, jeśli spojrzymy na rodzaje wsparcia, na które rodzice mogą liczyć przez 18 lat, wychowując dziecko (…), to jest to kwota 120 tys. zł. W roku 2015 było to zero" – odpowiedziała.

"Dzisiaj musimy podejmować działania, które powodują wyjście z pułapki niskiej dzietności. Dlatego wprowadzamy dodatkowe wsparcia dla rodziców. (…) Na ten moment nie przewidujemy waloryzacji (świadczenia 500+ – PAP). Zresztą budżet państwa jest już znany. Ale cały czas wspieramy rodziny, również poprzez nowe programy" – dodała.

Minister była też pytana o ewentualną podwyżkę świadczenie z programu "Dobry start", które przysługuje raz w roku na każde uczące się w szkole dziecko i wynosi 300 zł.

"Program wyprawka szkolna obowiązuje od 2018 roku. (…) Musimy jasno powiedzieć: nie było takich programów wcześniej. (…) Na ten moment wyprawka jest na tym poziomie, ponieważ inne programy wsparcia w związku z sytuacją geopolityczną są dla rodziców przygotowane" – powiedziała szefowa MRiPS.

Podała, że do tej pory złożono wnioski dla ponad 4 mln 100 tys. dzieci, a ponad 3 mln 600 tys. z nich ma już to świadczenie wypłacone. 

Autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl

Tematy
Zrealizuj plany dzięki Pożyczce Internetowej. RRSO: 9,04%

Zrealizuj plany dzięki Pożyczce Internetowej. RRSO: 9,04%

Komentarze (13)

dodaj komentarz
po_co
Uwielbiam jak ktoś kto nie rozumie sytuacji wypowiada się o niej w roli eksperta.

Kolejne rządy doprowadziły do sytuacji, że 500+ i wsparcie socjalne stało się dla wielu rodzin głównym źródłem utrzymania.
Jest to sytuacja fatalna, tym bardziej że kompletnie nie robiono nic aby poprawiając sytuację materialną najbiedniejszych
Uwielbiam jak ktoś kto nie rozumie sytuacji wypowiada się o niej w roli eksperta.

Kolejne rządy doprowadziły do sytuacji, że 500+ i wsparcie socjalne stało się dla wielu rodzin głównym źródłem utrzymania.
Jest to sytuacja fatalna, tym bardziej że kompletnie nie robiono nic aby poprawiając sytuację materialną najbiedniejszych jednocześnie motywować ich do podejmowania aktywności zawodowej.
Skoro przed laty wprowadzono zasiłki dla najuboższych oraz dopłaty do mieszkań to stopniowo powinno zmieniać się ich charakter przykładowo w taki sposób aby przez pierwszy rok dodatek był wypłacany w 100% ale przez kolejne lata było to tylko 75, 50 i 25% chyba że ktoś podejmie dowolną pracę - na pół, ćwierć etatu nie ważne, stara się pracować - wtedy otrzyma dopłatę tak długo aż nie stanie na nogi.

To samo powinno dotyczyć każdego programu wsparcia, w tym 500+. Rodziny które otrzymały ten dodatek powinny stopniowo go tracić chyba, że rodzice aktywizują się zawodowo.
W takim przypadku jeżeli rodzina ma niskie dochody to powinno im nadal przysługiwać wparcie, a dla rodzin o wyższych dochodach ten dodatek mógłby zostać przekształcony we wsparcie w znalezieniu opieki w żłobku czy przedszkolu.

Skoro państwo nie aktywizuje rodziców i absolutnie nie robi nic aby pomóc i korzystać z wędki to pozostaje powiedzieć "sorry taki mamy klimat".
Jeżeli przez decyzję rządu wszystko drożeje, to skoro państwo zobligowało się wyżywić ludzi to teraz musi płacić więcej.

A im więcej państwo będzie wypłacać dodatków socjalnych tym wyższe będą podatki i wściekłość tych którzy je płacą.

Powiem tak, ja mam 5 dzieci. Dzięki 500+ chodzą one do prywatnych przedszkoli, gdybym nie dostawał tych pieniędzy musiałbym zrezygnować z kilku wygód ale świat by mi się nie zawalił.
Musiałbym posłać swoje pociechy do państwowych placówek i tutaj rodzi się pewien problem.
Bo mimo, że w grupach jest po 30 dzieciaków to w państwowych placówkach brakuje miejsc!

W tej sytuacji moja żona, która jest aktywna zawodowo albo ja musielibyśmy zrezygnować z pracy. Oczywiście, bez 500+ wciąż byłoby mnie stać na wysłanie dzieci do szkół i przedszkoli bo mam to szczęście, że dobrze zarabiam.

Niestety 80% rodzin w Polsce ma problem. I teraz jaki pomysł ma państwo na rozwiązanie tego problemu? Bo z tych dotacji czyli 500+ zrobiło się dziś 20% inflacji.
Pamiętam jak w 2012 roku (wtedy urodził się mój pierwszy syn) robiłem zakupy dla całej rodziny, zarabiałem wtedy z żoną w okolicach 2200 zł netto i wydawaliśmy 500 zł miesięcznie na jedzenie dla 3 osób.
Dzisiaj jest nas 7-mioro czyli dwa razy więcej ale na jedzenie wydaję 6-7 razy więcej.

Wszystkie produkty dziecięce zdrożały, kursy, żłobki, jedzenie, pampersy, środki higieniczne wszystko zdrożało. Taki jest efekt tego cholernego 500+, a z dzieci mamy niż demograficzny.

Więc może ktoś w tym durnym rządzie zacznie słuchać rodziców i ich potrzeb, a nie rzucać pieniądze z helikoptera. Bo rodzicom potrzeba miejsc w żłobkach, przedszkolach, sprawnej komunikacji aby dzieci mogły dojeżdżać do szkoły, tanich podręczników, kredek itd. a nie HITu w szkole, braku miejsc, obiadów gorszych niż w więzieniu i innych rewelacji rodem z PRLu.
iwonka50
Bo ma być gerontokracja, 13,14,15 emerytury. A nie tam jakieś dzieciury futrować. Starość to nasza przyszłość, he, he.
baibina
"wspieramy rodziny przez nowe programy" czytaj rozdajemy nierobom cudzą kase na rózne sposoby
dobrazmiana
W budżecie dziura, więc nie ma z czego waloryzować, ale zawsze można postraszyć Tuskiem, że zabierze i podaruje kasę Niemcom.
jaszczura
Dobrobyt jest jak rząd daje obywatelom pieniądze.
kacz-jong-un
Wiencyj pińćsyt plusów, jo tak chce i majom mi doć.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
keaman
1.5 miliona zadłużonych w ZUS i rośnie. Deficyt budżetowy wypełniony pod korek. Drugi tyle ukryte. Powszechny alkoholizm i depresja.
socjalistyczneg
Nie dacie?
Zawsze dawaliście !
zdzislaw_
Duda powiedział, że jak będzie trzeba to damy i 15 emeryturę, ale dla dzieci nie ma bo przecież one nie mają prawa do głosu wyborczego!

Powiązane: 500 zł na dziecko

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki