4 zalety prowadzenia własnej firmy

analityk Bankier.pl

Według najnowszego badania PARP, 25 proc. studentów skłania się do podjęcia ryzyka prowadzenia własnej działalności gospodarczej, a 39 proc. rozważa założenie swojego biznesu w przyszłości. Taka postawa młodych ludzi cieszy, dlatego dziś napiszemy o wyższości prowadzenia własnej firmy nad pracą na etacie.

 

własny biznes
Image licensed by Ingram Image
 

Dzień w dzień (nie) to samo

Codziennie wstajesz i wykonujesz te same czynności? Wsiadasz do tego samego tramwaju, dojeżdżasz do pracy przed 8.00, aby podpisać listę obecności i rozpocząć wykonywanie tych samych obowiązków, co wczoraj. Wracasz o 17.00 do domu i tak dzień po dniu, aż do emerytury? Jeśli chcesz przerwać ten codzienny rytuał, to załóż własny biznes. Będziesz wcześniej wstawał i pracował dłużej, ale każdy dzień przynosić będzie nowe wyzwania. Przygotuj się na wzloty i upadki, ale każdy dzień będzie inny. -

Szansa na wyższe dochody

bezrobotny» Szkoły kształcą etatowców, nie przedsiębiorców

Każdego 10. dnia miesiąca sprawdzasz, czy na konto wpłynęła już wypłata. Wielką radość budzi dodatkowy zastrzyk gotówki w postaci premii lub przedświątecznego bonu. Możesz sobie wówczas pozwolić na dodatkowe zakupy, bo 2 500 zł "na rękę" z kredytem hipotecznym na głowie nie pozwala na wiele. Wahasz się, czy rozkręcić własny biznes, bo może tylko pogorszysz sytuację? Jeśli nie zaryzykujesz, to na pewno jej istotnie nie poprawisz.

Działalność gospodarcza to szansa na wyższe dochody i trochę luzu w domowym budżecie. Na początek warto pogodzić firmę z etatem. W ten sposób zniwelujesz ryzyko i wykonasz niezbędny krok ku wyższym dochodom. - Gdy będziesz robił jak wszyscy, będziesz miał jak wszyscy. Zdecydowałem się na własny biznes, żeby mieć lepiej niż inni - mówi Krzysztof Pruszyński. Założyciel firmy Blachy Pruszyński przyznaje, że nigdy nie żałował decyzji o założeniu firmy, choć zdarzały się trudne momenty pod względem finansowym. W 2011 roku przedsiębiorca z majątkiem 420 mln zł znalazł się na 55 miejscu Listy Najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost".

Wolność i samorealizacja

Cenisz sobie takie wartości, jak niezależność i możliwość decydowania o sobie? Lubisz podejmować kluczowe decyzje, a zarządzając ludźmi, czujesz się jak ryba w wodzie? W 100 proc. szczęśliwy będziesz tylko jako właściciel firmy. Nikt nad głową nie będzie wyznaczał obowiązków i krytykował. Nikomu nie będziesz musiał raportować i tłumaczyć się z podjętych decyzji. Poczucie spełnienia zawita, gdy na pocztę przyjedzie e-mail od zadowolonego klienta i potwierdzenie przelewu. Nie będzie też nic przyjemniejszego niż informacja o zamówieniu od nowego kontrahenta. Dopełnieniem uczucia samorealizacji będzie zgrany zespół, który zbudowałeś. Do podjęcia ryzyka zachęca prof. Andrzej Blike. - Bardzo potrzeba nam w Polsce młodych ludzi, którzy zamiast szukać zatrudnienia za granicą, wezmą swoją przyszłość we własne ręce i sami dla siebie stworzą miejsce pracy - mówi przedsiębiorca.

biznes» Prowadzenie firmy na etacie - czy to się opłaca?

Masz szansę zostać milionerem

"Jak zostać milionerem?"- to pytanie zadają sobie uczestnicy warsztatów, konferencji i wykładów poświęconych przedsiębiorczości. Zadanie jest bardzo trudne, ale na pewno nie zrealizujesz go, pracując na etacie. Poza nielicznymi przykładami prezesów banków do wielkiego majątku dochodzi się przez własny biznes. Zatrudnienie w firmie może być jedynie przystankiem na drodze do milionów, ale najważniejszym krokiem jest założenie firmy. Na liście miliarderów miesięcznika "Forbes" nie ma osób, które dorobiły się, pracując dla kogoś. Próżno również szukać takich przykładów w rankingu 100 najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost".

Przykład? Właściciele firmy Maspex przygodę z biznesem zaczynali w 1990 roku. Inżynierowie górnicy - twórcy giganta, który konkuruje ze światowymi gigantami osiąga rocznie ponad 2 mld zł przychodów. Startowali jednak od sprzedaży zabielacza do kawy i kakao instant - dziś należą do nich takie marki jak: Kubuś, Lubella, Tymbark, Plusssz czy Tiger.

Przeczytaj: 4 powody, dla których nie warto zakładać firmy

Grzegorz Marynowicz
Bankier.pl
g.marynowicz@bankier.pl

Grzegorz Marynowicz

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~rycho

Zakładanie firm w POLSCE to głupota .Praca prze lata po 250 godzin miesięcznie a czasami i więcej . ZUS nawet nie zarabiasz a masz płacić juz ponad 1000pln. Czekaja na twoja kasę niezliczone urzędy kontrolne abyś to im płacił kary . Poza tym życie rodzinne nie istnieje praktycznie , a jak chcesz "dostać " kredyt to dopiero jest jazda . Oczywiście jak się ma 20-25 lat to próba nie strzelba , ale po 10-15 latach jesteś ugotowany i stary . Dzień w którym założyłem firmę był największym błędem w moim życiu .Było to w 1990 roku . Warto sie zastanowić co będzie za 20-25 lat . Uda się może 3-4 na 100.

Pokaż cały komentarz !
0 1 ~endi

Rycho masz 100% racji , udaje się 3-4 osobom na 100 , reszta zostaje z tobołami i niespłaconymi kredytami . Z tego kraju należy uciekać , za dużo jest pasożytów społecznych i złodziei ...

! Odpowiedz
0 1 ~niewolnik interesu

Największą zaletą jest to że możesz wyjść z dochodem na 0 a ZUS i tak musisz zapłacić od wydumanej kwoty średniej krajowej.
Gdy ci się nie wiedzie, a uda się przetrwać rok i zamkniesz firmę to nie załapiesz się na zasiłek dla bezrobotnych bo od jednoosobowej działalności nie musisz opłacać składek na fundusz pracy, co jest warunkiem otrzymania zasiłku. A nikt z urzędników tego nie powie delikwentowi. Złamiesz rękę - będziesz chodzić do pracy, bo zasiłku chorobowego starczy może na wegetację, ale opłaty związane z firmą trzeba płacić co miesiąc, bo tego nikt nie podaruje. A musisz zarobić na czynsz, prąd, telefony, internet, ZUS , podatki, i obowiązkowo ochronę, bo bez tego się nie da pracować. No i żeby przetrwać to będzie trzeba zasuwać co najmniej 14 godz. na dobę. I nie mówię tego o osobach z kasą , tylko o ludziach , którzy chcą powoli , ciężką solidną pracą zarabiać na życie. O urlopie to można tylko pomarzyć, a w ramach dodatkowej rozrywki, gdy delikwent pracuje w handlu urzędnicy urzędów , izb, skarbowych, dowalą ci za brak nabicia na kasę 20 groszy albo nie podania klientowi do ręki paragonu mandacik najmniej 200. A często jest to i 1000 zł. Karzą również za brak wpisu do ewidencji sprzedaży daty i kwoty 0 w dniu w którym interes jest zamknięty. Ale oczywiście nikt tego wcześniej nie powie. Urzędnicy nie udzielają pełnych informacji, zatajając te, najbardziej istotne dla właściwego prowadzenia działalności aby mieć podstawę do karania. Ogólnie - gdy potrzebujesz kłopotów - ZAŁÓŻ DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZĄ W POLSCE.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~dxl

dlaczego urzędasy dopuki nie pomoga firma zarabiac dobrej kasu , (ze o rzadzie juz nie wspomne) nie pracuja w czynie społecznym? wtedy było by widac kto tak naprawde chce dla nas dobrze.

! Odpowiedz
1 1 ~koszmarek

bo wtedy mija okres ulgi i walna 1200zl zusu co miech .... za co ? sram na Zus ! koejki blaganie o leki i modlenie sie o emeryture 50euro ?! aby nowy karton mozna sobie kupic i pod mostem zyc !?

! Odpowiedz
0 2 ~bosman

Co tu dodawać ? Wszystko już napisaliście. Zasuwam w Niemczech ,żeby spłacić zus i podatkownię po zamknięciu sklepu na wsi. jescze sporo zostało, komornik na koncie - ech co tu gadać . A tym studentom życzę ,żeby zaczęli rozumieć to co widzą w tym kraju ,a nie myśleli ,że rozumieją to co karzą im widzieć.

! Odpowiedz
0 0 ~gus

chcesz mieć HIENY na plecach? załóż w Polsce firmę... ja po 10latach zlikwidowałem, na szczęście nie mam zaległości wobec ZUS czy US, ale... zdążyłem osiwieć! Jeżeli myślisz o firmie w tym kraju poczytaj ze zrozumieniem te komentarze, a nie bzdety piśmaka na etacie!

! Odpowiedz
0 1 ~Rick

1. Brak możliwość strajku, czyli świętego prawa do oburzenia, gdy Cię państwo lub dziecko resortowe -właściciel spółki skarbu państwa okrada.
2. Działalność nie może być prowadzona w oparciu lub produkująca wysokie technologie, bo takich pieniędzy nie ma pojedyncza osoba. Tzn. w większości przypadków może to być tylko sklep i proste usługi.
3. Brak bezpieczeństwa ze strony państwa, które jako spadkobierca PRL, zwane PRL bis - w dalszym ciągu uważa, że przedsiębiorca to kułak i wykorzystywacz a nie jedyna szansa naszego rozwoju gospodarczego (czyli Kluska, Układ Zamknięty, kontrole skarbowe, PIH, czekanie miesiącami na zezwolenia, itd)
4. Jak tutaj wcześniej opisano - składki ZUS - to nie inwestycja w emeryturę, ale już zwykły PODATEK. Jeśli coś zostanie z tych składek to może 20%. Czyli na składkę emerytalną dajesz np. 500 - zostanie ci wypłacone 100. Państwo okrada cię na 400 zł co m-c. To jest KRADZIEŻ USANKCJONOWANA PRAWEM !!!
5. I na koniec moja uwaga: To nie POLSKA jest winna tej sytuacji, ale ten UKŁAD z PRL, który razem z dziećmi resortowymi praktycznie opanował (wyprzedał, ukradł, zmarnował) wszystkie produktywne dziedziny gospodarki. W tej chwili Polska ma gospodarkę identyczną strukturalnie jak np. Angola, tzn. pozbawioną własnego przemysłu, banków itd. Wg prof. Kieżuna jeśli chodzi o naszą transformację to mieliśmy JEJ PATOLOGIĘ, czyli wszystko co "złe" nas spotkało. Tzn. Trudno, żeby mogło być gorzej, bo się nie dało aż tak nakraść. Bo już nie było czego. No cóż, na szczęście mamy Boga, który za dobre wynagradza a za złe karze. Bądźmy dla siebie dobrzy i módlmy się. Dobre i to, chociaż wiarę też już nam zabierają i obrzydzają...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~mk

dzis nie pa co prowadzic dzialalnosci jak nie masz poteznej got owki, szkoda czasu.

! Odpowiedz
0 4 ~prorok

A owoc żywota twojego zje ZUS

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne