REKLAMA

38 proc. dużych i średnich firm planuje podwyżki płac

2017-01-09 06:00
publikacja
2017-01-09 06:00

W IV kwartale 2016 r. już 38 proc. ankietowanych przez Grant Thornton średnich i dużych firm zapowiedziało, że będzie podnosić pensje swoim pracownikom; żadna nie zapowiada obniżek. To najlepsze wyniki w historii badania, czyli od 2009 r.

/ YAY Foto

Dla porównania w poprzednich dwóch latach odsetek firm planujących podwyżki wahał się w przedziale 18-28 proc.

Według firmy, jeśli polscy pracodawcy faktycznie zrealizują swoje deklaracje dot. podnoszenia płac, Polska powinna być jednym z krajów o najszybciej rosnących zarobkach. Na 37 państw, w których Grant Thornton prowadzi swoje badanie, w żadnym nie odnotowano w ostatniej ankiecie wyższego odsetka firm, które chcą podnosić płace. Tylko Szwecja zanotowała taki sam wynik jak Polska - 38 proc. Średni rezultat dla całego badania to 19 proc.; dla krajów Unii Europejskiej - 20 proc., a dla krajów strefy euro - 18 proc.

Z innego badania tej firmy wynika, że już 40 proc. firm w Polsce deklaruje, że ma duży bądź bardzo duży problem ze znalezieniem odpowiednio wykwalifikowanych pracowników. Jednak jak na razie ten rosnący popyt na pracowników długo nie miał odzwierciedlenia w wynagrodzeniach.

Choć bezrobocie rejestrowane spadło w październiku do 8,2 proc., co jest najlepszym wynikiem od dwóch dekad, to według danych Głównego Urzędu Statystycznego, dynamika płac w polskich firmach w ostatnich 4 miesiącach nie przyspieszała, ale wręcz lekko spowalniała - wzrost rok do roku wynosił 3,6-4 proc., wobec 4,1-5,3 proc. w poprzednich miesiącach.

Zdaniem Moniki Smulewicz z Grant Thornton firmy doszły jednak "do ściany".

"Bezrobocie spadło do tak niskiego poziomu, że pracodawcom realnie zaczął doskwierać niedobór pracowników. Konkurencja między pracodawcami zrobiła się na tyle silna, że coraz częściej nie mają oni wyjścia - muszą podnosić pensje. Szczególnie trudny czas czeka małe polskie firmy, które pracują na niskich marżach. Ich możliwości w zakresie konkurowania o pracowników wynagrodzeniem są ograniczone, a w konsekwencji wzrost kosztów pracy będzie prowadzić do wzrostu cen za świadczone usługi" - zauważyła Smulewicz.

Badanie Millward Brown dla Grant Thornton International, zrealizowano wśród 10 tys. średnich i dużych firm z 37 krajów świata (w tym 200 firm z Polski).

mww/ son/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Advertisement

Komentarze (23)

dodaj komentarz
~len
w przedziale 18 -28 lat to się dziwie ze jeszcze tu są.A niedługo może to się zmienić.To życiowa szansa której może wkrótce nie być po kolejnym exit.
~azet
Co za tragedia! Konkubina prezesa Wieśka pojedzie na Dominikanę smażyć tatuaże 3 razy w roku zamiast czterech...
~mhm
Trzeba się było uczyć, to sam mógłbyś przedsiębiorcą albo specjalistą zostać i też byś miał fajną dziunię, zamiast, jak teraz, biegać do kibla, gdy tylko obok Ciebie przejdzie panna Wieśka.
~azet odpowiada ~mhm
To kim jestem i ile zarabiam ma się nijak do tego artykułu, i bynajmniej nie widzę się w roli ofiar rynku pracy. Życzyłbym ci chociaż połowy mojego statusu ale po wzmiankach o bieganiu do kibla widać że to nie ta liga :)
~mhm odpowiada ~azet
Wcześniejszym wpisem publicznie pokazałeś, że jesteś sfrustrowanym (z wiadomych powodów) prostakiem — tego już nie cofniesz... (Następnym zresztą potwierdziłeś swoją frustrację i prostactwo, czego oczywiście nie dostrzegasz.)
~endi
firmy mają wyjście - zwalniają polskich pracowników , a na ich miejsce przyjmują Ukraińców i to się dzieje ale media propagandowe o tym nie mówią
~Eskimos
Akurat się z Tobą zgadzam, bo mam przykład niedaleko, sąsiad zatrudnia kilkunastu i to legalnie.mniej kłopotów i wcale nie chodzi o pieniądze, bo nie żałuje, dlatego nie rozumiem tego kończenia na pracodawców.....
Problemem nr 1 jest fakt, że oni uczą się w trakcie pracy, chociaż wcześniej zarzekaja się że wszystko
Akurat się z Tobą zgadzam, bo mam przykład niedaleko, sąsiad zatrudnia kilkunastu i to legalnie.mniej kłopotów i wcale nie chodzi o pieniądze, bo nie żałuje, dlatego nie rozumiem tego kończenia na pracodawców.....
Problemem nr 1 jest fakt, że oni uczą się w trakcie pracy, chociaż wcześniej zarzekaja się że wszystko już robili.
No i przy skomplikowanych pracach odpadają.
Pytanie tylko czy 3,500 na rękę za 3 tygodnie pracy od rana do wieczora to dużo.
~niepelnosprawny_org
wmawiaja (kto ich wpuszcza), musimy przyjmować miliony (dosłownie) Ukrainców, mówią ci eksperci na kilku glownych Polskich portalach, nawet teraz ich nikt nie liczy, tylko na podkarpaciu jest o ponad 90 procent wiecej niz deklarowana ilość pracowników...
~pracownica
mnie też wkurzają takie teksty. U mnie nie tylko od 10 lat nie było podwyżki, ale 1,5 roku temu była poważna obniżka wynagrodzeń.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki