11 lutego manifestacja polskich handlowców przed Sejmem

11 lutego odbędą się manifestacje handlowców przed Sejmem. Handlowcy nie zostawiają suchej nitki na rządowym projekcie ustawy od sprzedaży detalicznej.

Choć Polska Izba Handlu nie jest związana z manifestacją, to jednak również wyraża swoje niezadowolenie wobec projektu ustawy.

Polska Izba Handlu zapowiada 11 lutego manifestacje przed Sejmem
Polska Izba Handlu zapowiada 11 lutego manifestacje przed Sejmem (fot. REUTERS/Maxim Zmeyev / FORUM)

- Ta ustawa miała być wymierzona w hipermarkety, a morduje polskich kupców - mówi Maciej Ptaszyński, dyrektor Polskiej Izby Handlu. Najbardziej oprotestowywany punkt ustawy dotyczy wspólnego opodatkowania przedsiębiorców zrzeszonych w sieciach franczyzowych i partnerskich z dyskontami i hipermarketami. - Duże firmy przełkną podatek, a nasze małe polskie upadną - dodaje Maciej Ptaszyński. Jego zdaniem jeśli rząd nie wprowadzi zmian w tym projekcie, zniknie cały segment tradycyjnego polskiego handlu, a hipermarkety będą miały wyczyszczony teren. - Polscy kupcy zrzeszają się właśnie po to, aby skutecznie walczyć z dyskontami - dodaje.

Polska Izba Handlu jest zawiedziona, że rząd nie odpowiada na kierowane do niego argumenty kupców. Handlowcy jeszcze raz wysłali informacje do zainteresowanych resortów i premier Beaty Szydło. Zapraszają do dyskusji ósmego lutego.

Jeśli rząd odrzuci to zaproszenie jedenastego lutego przed Sejmem ma się odbyć ogromna manifestacja kupców.

PiS chce, aby przychód osiągnięty w poniedziałek, wtorek, środę czwartek i piątek opodatkowany był stawką 0,7 proc. do wartości 0,3 miliarda złotych i stawką 1,3 procent dla przychodu przekraczającego 0,3 miliarda złotych. Natomiast przychody osiągnięte w soboty i niedziele i inne dni ustawowo wolne od pracy ma być opodatkowany stawką 1,9 procent

IAR/ Grzegorz Maciak / gaj

Źródło: IAR

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
7 14 ~adzio

przecież ktoś musi sfinansować górników, meneli i bogaczy dodatku 500+ oraz biednych frankowiczów

! Odpowiedz
1 1 ~Anna

Frankowicze finansuję siebie sami i ponadto MDM!

! Odpowiedz
7 1 ~rippe

Po pierwsze primo, będzie i tak zapowiedziana szeroka dyskusja społeczna. Tak jaz z sześciolatkami, emeryturami, pięćsetzłotówkami, górnikami itp.itd. Po drugie primo demonstracja jeden dzień po miesięcznicy i po zapowiadanym powołaniu kolejnej komisji smoleńskiej jest niesmaczne - są rzeczy ważne (Smoleńsk, inwigilacja, prokuratura itp.) i drugo- czy trzecioplanowe (handel, emerytury). Znaj proporcja mocium panie.
I po trzecie primo: handel - zwłaszcza duży - powinien być w rękach ludzi myślących. Był kiedyś taki wiceminister finansów (chyba Modzelewski), który mówił, że trzeba poczekać na konkretną ustawę jak na rozstawienie tyczek do slalomu na stoku. I dopiero potem opracować trasę zjazdu.
Wyjść na ulicę potrafi każdy, nawet handlarz...
Pomyśleć! i tak 3mać, damy radę!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Michał

Jakoś podatku od banków nie konsultowali.

! Odpowiedz
2 3 ~ciapatyŻyd

bardzo dobrze kropla drąży pisowski kamien, za 2 lata nawet kibole będą protestować...

! Odpowiedz
0 0 ~Capitalist

Nie każdy biznes opiera się na kilkuprocentowych marżach zysku netto. Są branże, w których mimo obrotu rzędu kilkudziesięciu milionów złotych do "kieszeni" trafia 0,5% obrotu albo i mniej. Proszę mi wytłumaczyć jak w takich branżach przetrwamy taki podatek? Hm? Wzrost marż o 200-300%? Żeby wypaść z rynku na rzecz konkurencji z zagranicy albo jakichś małych biznesików, które nie załapią się w na limit? Przecież to jest wywracanie gospodarki do góry kołami. Chore. Też bym wiele nie płakał gdybym miał marżę zysku netto rzędu np. 10%. No trudno oddałbym te 7% budżetowi extra, ale z perspektywy kiedy stawka podatku przewyższa mój zysk po prostu pukam się w głowę kto na coś takiego wpadł.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne