1/10 spłacających długi balansuje na granicy bezpieczeństwa

analityk Bankier.pl

Narodowy Bank Polski, prezentując raport o stabilności sektora finansowego, przedstawił pierwsze wnioski z Badania Zasobności Gospodarstw Domowych. Eksperci banku centralnego zebrali dane z 3,5 tys. gospodarstw i przyjrzeli się temu, jak radzimy sobie z zadłużeniem. Niepokoją szczególnie niewielkie rozmiary finansowej poduszki bezpieczeństwa.

Badanie Zasobności Gospodarstw Domowych jest polskim odpowiednikiem HCFS, sondażu koordynowanego przez Europejski Bank Centralny. Reprezentatywna próba 3,5 tys. gospodarstw domowych odpowiedziała w 2014 r. na pytania dotyczące spłacanych zobowiązań, posiadanych rezerw i wydatków związanych z obsługą długu. W ten sposób powstał obraz sytuacji finansowej Polaków i ryzyka, które biorą na siebie polskie gospodarstwa.

Zadłużenie spłaca, zgodnie z danymi NBP, 37 proc. gospodarstw domowych w Polsce. Stawia to nasz kraj w środku europejskiej stawki. Najrzadziej z finansowania korzystają Włosi, gdzie wskaźnik ten wynosi 25 proc., a najczęściej Holendrzy i Cypryjczycy.

Odsetek gospodarstw domowych spłacających kredyty - dane NBP 2014, EBC (HCFS) 2013
Odsetek gospodarstw domowych spłacających kredyty - dane NBP 2014, EBC (HCFS) 2013 (NBP)

Kredyty hipoteczne spłaca 12,5 proc. polskich rodzin. Z kredytów mieszkaniowych wśród badanych w ramach HCFS krajów rzadziej niż Polacy korzystają tylko Słowacy (9,6 proc.) i Włosi (10,8 proc.). Na przeciwległym końcu lokują się Cypryjczycy i Holendrzy. W tych krajach odsetek gospodarstw obciążonych długiem hipotecznym zbliża się do 45 proc.

Odsetek gospodarstw domowych spłacających kredyty hipoteczne - dane NBP 2014, EBC (HCFS) 2013
Odsetek gospodarstw domowych spłacających kredyty hipoteczne - dane NBP 2014, EBC (HCFS) 2013 (NBP)

Zobowiązania inne niż mieszkaniowe (np. pożyczki gotówkowe) spłaca 29 proc. polskich gospodarstw domowych. Pod tym względem lokujemy się po środku europejskiej stawki. Najmniej skłonnymi do pożyczania na konsumpcję narodami są Włosi, Portugalczycy i Słowacy, gdzie odsetek ten nie przekracza 20 proc.

Ile wydajemy na obsługę długu?

Przeciętne zadłużone gospodarstwo domowe w Polsce wydaje na raty kredytowe ok 10 proc. swojego dochodu brutto i 14,1 proc. dochodu netto (mediana wśród badanych). Wśród spłacających zobowiązania hipoteczne wartości te są wyższe i wynoszą odpowiednio 14 i 21,2 proc. Eksperci NBP zwracają uwagę, że w porównaniu z innymi europejskimi krajami wskaźniki te prezentują się korzystnie. Mediana DSTI (debt service to income – stosunku wydatków na obsługę długu do dochodu brutto) w grupie krajów uczestniczących w badaniu HCFS to 13,9 proc. dla wszystkich zadłużonych i 15,9 dla spłacających kredyty mieszkaniowe.

Specjaliści banku przyjrzeli się dokładniej temu, jak koszty zobowiązań wpływają na sytuację finansową Polaków. Dla 9 na 10 gospodarstw spłacających długi stosunek rat do dochodu netto nie przekracza 40 proc., czyli granicy uznawanej umownie za bezpieczną. Oznacza to jednak, że co dziesiąte gospodarstwo balansuje na granicy bezpieczeństwa i przeznacza na spłatę długów ponad 40 proc. swoich dochodów. Powyżej alarmowego progu 60 proc. DTI lokuje się 4,1 proc. gospodarstw. Warto jednak wskazać, że tak wysoka wartość nie jest niebezpieczna, jeśli gospodarstwo posiada ponadprzeciętne dochody – na takim stanowisku stał chociażby kilka lat temu KNF, ustalając progi obowiązujące polskie banki.

Kiepsko z oszczędnościami

Polacy spłacający kredyty starają się jednocześnie gromadzić oszczędności. W badaniu NBP 55 proc. respondentów deklarowało, że buduje finansowe rezerwy, a skłonność do oszczędzania rosła wzrost ze wzrostem dochodu gospodarstwa. Eksperci banku zwracają jednak uwagę na niekorzystne zjawisko – wartość płynnych rezerw zwykle nie przekracza dwukrotności miesięcznych dochodów, a w przypadku gospodarstw zadłużonych jest przeciętnie jeszcze niższa.

Specjaliści NBP sprawdzili także jak liczna jest grupa gospodarstw w szczególnie niebezpieczniej sytuacji finansowej, czyli jednocześnie:

  • Przeznaczających na obsługę długu znaczącą część dochodów (ponad 40 proc.),
  • Nieposiadających znaczących oszczędności (rezerwy poniżej jednomiesięcznego dochodu),
  • Zadłużonych przy wysokim wskaźniku LTV.

Co dziesiąte gospodarstwo spłacające kredyty spełnia dwa pierwsze warunki, a 2,6 proc. dwa ostatnie. Grupa szczególnie narażona na ryzyko finansowe, czyli spełniająca wszystkie 3 kryteria, nie jest liczna – to 0,9 proc. zadłużonych. Jeśli wykluczyć 10 proc. gospodarstw o najwyższych dochodach, odsetek „kredytobiorców wysokiego ryzyka” wzrasta tylko nieznacznie – do 1,3 proc.

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 ~Hehe

Czyli to dane przed wzrostem franka?

! Odpowiedz
0 0 ~rtty

tylko co 3 gospodarstwo domowe ma kredyty, to chyba trza się cieszyć co?,

! Odpowiedz
3 18 ~spostrzegawczy

Jak podskoczą stopy procentowe , a podskoczą bo są historycznie niskie zacznie się mieszkaniowy armagedon.Jak się nie chciało mieszkać z teściową będzie się mieszkało pod mostem.

! Odpowiedz
1 2 ~jolcia

gmina czy miasto dadzą lokum zastępcze.

! Odpowiedz
3 8 ~washer

Sytuacja Deutsche Banku może wpłynąć na cały system finansowy.. Posiada on derywaty warte pięciokrotności PKB Unii Europejskiej. Wystarczy lekka panika na rynku, by bank nie tylko zbankrutował, lecz pociągnął za sobą kolejne banki. Wtedy kryzys z 2008 roku będziemy wspominać z rozrzewnieniem. Polecam przeczytać http: //independenttrader.pl/366,deutsche_bank_na_progu_bankructwa.html

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
15 19 ~prl1960

skoro mlodzi {olacy zarabiaja w dwojke 5000,- i pchaja sie do wlasnego domu, to NIC dziwnego,iz maja klopoty ze splata i rodzice i dziadkowie musza ich wspierac, byle dzieci byly na swoim. Jak sie nie ma pieniedzy, to sie mieszka na wynajetym ...jak wielu na Zachodzie a nie zachciewa sie luksusow .....Jedz 1 lyzka ,to sie nie zadlawisz ...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
12 2 ~erererer

co za głupoty pieprzysz komuchu...

! Odpowiedz
1 10 ~ukman

prawda

! Odpowiedz
3 35 ~hehe

Banki przyjęły kiepską strategię prosząc Polaków by brali kredyty.
Trzeba tak:
Eeee Ty to kredytu nie weźmiesz...
Typowy Polak
Co????? Ja nie wezmę? ;-)

! Odpowiedz
6 27 ~kid

Polisolokaty, toksyczne instrumenty finansowe zwane kredytami walutowymi, chwilówki przyczyniły się do powstania za rządów PO-PSL armii finansowych niewolników XXI. Poza tym nikt nigdy w historii Polski nie zadłużył tak Polaków jak PO-PSL i nie okradł milionów Polaków z emerytalnych oszczędności w OFE na kwotę 153 mld zł. Afera skoków (za którą stoją ludzie związani z PO i WSI np. SKOK Wołomin, skąd "fachowcy" doprowadzili do 3 mld strat) przerzucana na PIS jest po to przykryć te wymienione wyżej dokonane przez PO. W odwracaniu kota ogonem i wrzasku złodziei "łapaj zlodzieja są mistrzami."

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne