- Twierdzę - i niech to rządzący zapamiętają - że tylko szaleniec mógłby podjąć decyzję o likwidacji pozostałej części funduszy emerytalnych. Wiązałoby się to z potężnymi problemami i dobrze by się to dla rządu nie skończyło - mówi Piotr Kuczyński, główny analityk DI Xelion.<br/><br/> Trybunał Konstytucyjny odpowiedział na pytanie, które nie zostało zadane: czy środki z OFE są publiczne, czy prywatne. W momencie, w którym wychodzą z naszej kieszeni, stają się według TK środkami publicznymi. Mało tego, każdy rząd ma możliwość i obowiązek tak zmieniać system emerytalny, by - według rządu - było to z korzyścią dla emeryta. Mało tego! TK wzmocnił swoją argumentację, choć nikt tego nie wymagał, stwierdzeniem że ci, którzy mówią, że są to środki prywatne, rozprzestrzeniają niebezpieczną iluzję. To odcięcie drogi do roszczeń czy pozwów - przynajmniej w Polsce, bo już słychać o skardze do ETS - mówi Piotr Kuczyński. - Nawet na moim blogu pojawiają się użytkownicy, którzy wciąż uważają, że pieniądze w OFE to ich pieniądze prywatne - i co im pan zrobisz? Dla mnie to zadziwiające. Naprawdę czekam na werdykt ETS - mówi Kuczyński. <br/><br/> Niebiezpieczne jest za to, że w wyroku TK nie ma żadnego zastrzeżenia związanego z dalszym demontażem OFE. Przeniesienie obligacji do postaci zapisu na kontach ZUS? Ok. Ale przeniesienie akcji? To jednak różnica. Wyliczenie ceny papierów skarbowych - z odsetkami - było banalne. Jeśli zabierzemy z OFE akcje i powiemy: likwidujemy, to wartość papierów spadnie o połowę. Szaleństwo - mówi Piotr Kuczyński.
27 marca 2026, 13:44
12 marca 2026, 11:34
12 marca 2026, 10:37