Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zmiany w dopłatach do „elektryków”. Mniej pieniędzy, większe wymogi

Zmiany w dopłatach do „elektryków”. Mniej pieniędzy, większe wymogi

Fot. Mateusz Wlodarczyk/FORUM

Mniejsze w porównaniu z lipcowymi obietnicami będą dopłaty do zakupu nowych elektrycznych. Wysokość dotacji będzie też uzależniona nie tylko do rodzaju paliwa, ale i kategorii pojazdu – informuje Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.

36 tys. złotych, zamiast ogłoszonych w lipcu 37,5 tys. zł będą mogły otrzymać z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu przedsiębiorcy i samorządy kupujące nowe osobowe samochody elektryczne – wynika z najnowszego rozporządzenia ministerstwa energii. Do auta napędzanego gazem ziemnym będzie można otrzymać maksymalnie 20 tys. zł, a wodorem – 100 tys. zł.

Aby móc skorzystać z 30 proc. dotacji, osobówki elektryczne i te napędzane gazem nie będą mogły być jednak droższe niż 125 tys. zł. Ponadto dotowane samochody będą musiały być zarejestrowane w Polsce i nie będą mogły być sprzedawane w ciągu roku od dnia zakupu. Zabroniony będzie także ich leasing.

Nowe przepisy zostały wzbogacone także o kryterium kategorii samochodu, od której będzie zależała wysokość dotacji.

Na zakup busów o masie do 5 t i służących do przewozu maksymalnie dziewięciu osób oraz mniejszych aut dostawczych do 3,5 t FTN dołoży odpowiednio 70 tys. zł i 30 tys. zł.

W przypadku większych samochodów dostawczych o masie od 3,5 do 12 ton zasilanych prądem elektrycznym lub gazem ziemnym maksymalna dopłata będzie mogła wynieść odpowiednio 150 tys. zł i 35 tys. zł. FTN najwięcej – 200 tys. zł – dorzuci do zakupu nowych elektrycznych ciężarówek. Co istotne, w tej kategorii nie będzie limitów cenowych.

Tematy
Komentarze
Zmiany w dopłatach do „elektryków”. Mniej pieniędzy, większe wymogi
Marcin Kaźmierczak
Podziel się