Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Niemieckie i francuskie fabryki hamują

Indeksy PMI dla sektorów przemysłowych gospodarek strefy euro wpisały się w nasilające się przekonanie o nadchodzącym pogorszeniu koniunktury. Sytuację póki co ratuje nieco sektor usług.

Niemieckie i francuskie fabryki hamują

(fot. Oliver Lang / dapd)

Indeks PMI (Purchasing Managers Index, pol. Indeks Menadżerów Logistyki) powstaje na podstawie anonimowych ankiet przeprowadzanych wśród menedżerów firm. Odpowiadają w nich na pytania dotyczące takich zagadnień jak zamówienia, zatrudnienie, płatności, ceny czy zapasy.

Wskaźnik ten uważany jest za wskaźnik wyprzedzający. Przyjmuje wartości od 0 do 100 pkt., przy czym wyższy niż 50 pkt. oznacza, że dany sektor się rozwija, natomiast niższy świadczy o pogorszeniu sytuacji. Dla poszczególnych krajów indeks PMI przygotowuje firma IHS Markit.

Wstępny odczyt wrześniowego indeksu PMI dla niemieckiego sektora wytwórczego pokazał wynik 53,7 pkt. To wyraźnie mniej niż w sierpniu (55,9 pkt.), jak również mniej od oczekiwań ekonomistów (55,6 pkt.). Odnotowany dziś rezultat, który drobnej rewizji będzie mógł zostać poddany na początku października, jest najniższy od 25 miesięcy.

We Francji z kolei wstępny przemysłowy PMI zatrzymał się na 50,4 pkt. To najgorszy rezultat od równo dwóch lat. Rynkowi eksperci oczekiwali tymczasem przynajmniej 53,3 pkt. wobec 53,5 pkt. w sierpniu.

Koniec końców, przemysłowy PMI dla strefy euro wyniósł we wrześniu 53,3 pkt. wobec oczekiwań na poziomie 54,4 pkt. i 54,6 pkt. w sierpniu.

– Stagnacja w eksporcie przyczyniła się do jednego z najgorszych od dwóch lat miesięcy w europejskiej gospodarce. Wojny handlowe, brexit, zmienny popyt globalny (szczególnie w sektorze motoryzacyjnym), awersja do ryzyka i rosnąca niepewność polityczna przyczyniły się do spowolnienia aktywności gospodarczej – napisał w komentarzu do dzisiejszych danych Chris Williamson, główny ekonomista IHS Markit.

Sytuację ratują nieco indeksy usługowe. W Niemczech wskaźnik ten wzrósł z 55 pkt. do 56,5 pkt., we Francji z kolei spadł z 55,4 pkt. do 54,3 pkt. W efekcie indeks dla całej strefy euro wzrósł z 54,4 pkt. do 54,7 pkt.

– Na szczęście spowolnienie ograniczyło się do sektora przemysłowego. Rosnący sektor usług, wspierany po części popytem wewnętrznym stymulowanym dobrą sytuacją na rynku pracy, przemawia za tym, aby oszacować wzrost PKB strefy euro w trzecim kwartale na 0,5 proc. w ujęciu kwartalnym – dodał Williamson, przypominając o istniejących ryzykach dla wzrostu, które już uwidoczniły się w sektorze przemysłowym.

Finalne odczyty zaprezentowanych dziś wskaźników, jak również indeksy dla mniejszych państw (w tym Polski), ujrzą światło dzienne 1 (przemysłowe) oraz 3 (usługowe) października.

Tematy
Komentarze
Niemieckie i francuskie fabryki hamują
Michał Żuławiński
Podziel się