Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

KE zarzuca BMW, Daimlerowi i VW złamanie przepisów antytrustowych

PAP
2019/04/05 16:44
KE zarzuca BMW, Daimlerowi i VW złamanie przepisów antytrustowych

REUTERS/Str (UKRAINE)/File Photo/FORUM

Komisja Europejska zarzuciła BMW, Daimlerowi oraz należącym do VW markom Audi, Porsche i Volkswagen zmowę ograniczającą konkurencję w zakresie technologii redukcji spalin. Sprawa może się wiązać z wysokimi grzywnami – podała w piątek agencja Reutera.

Według wstępnych ustaleń KE niemieccy producenci określani jako „krąg pięciu” w latach 2006-2014 uczestniczyli w zmowie naruszającej unijne przepisy o ochronie konkurencji. Zdaniem Komisji spółki prowadziły spotkania techniczne, w ramach których uzgodniły, że nie będą konkurować ze sobą w kwestii opracowywania i wdrażania systemów zmniejszenia szkodliwych emisji w samochodach osobowych zasilanych benzyną i olejem napędowym.

„Spółki mogą na wiele sposobów współpracować, by poprawiać jakość swoich produktów. Europejskie przepisy o ochronie konkurencji zabraniają im jednak umawiać się w przeciwnym celu: by unikać doskonalenia i nie konkurować pod względem jakości. Obawiamy się, że to właśnie stało się w tym przypadku” – oświadczyła komisarz ds. polityki konkurencji Margrethe Vestager. „W rezultacie europejscy konsumenci mogli zostać pozbawieni sposobności zakupu samochodów wyposażonych w najlepsze dostępne rozwiązania” – zaznaczyła.

Zastrzeżenia KE dotyczą przede wszystkim wdrażania i stosowania przez producentów systemów SCR redukujących emisję szkodliwych tlenków azotu w silnikach Diesla, a także filtrów cząsteczkowych „Otto” (OPF) w samochodach na benzynę. Według wstępnych ustaleń KE niemieccy producenci w latach 2006-2014 koordynowali swoje działania, by ograniczać zużycie wykorzystywanego w katalizatorach SCR dodatku do paliw AdBlue, a tym samym umniejszali ich skuteczność. Ponadto w latach 2009-2014 koncerny BMW, Daimler i VW miały uzgadniać starania, by uniknąć lub przynajmniej opóźnić wdrożenie filtrów OPF w samochodach z układem bezpośredniego wtrysku paliwa.

Zarzuty dotyczące możliwej zmowy rynkowej między niemieckimi koncernami są efektem dochodzenia wszczętego przez KE we wrześniu ubiegłego roku, po inspekcjach w niemieckich zakładach BMW, Daimlera, Volkswagena i Audi w październiku 2017 r. W piątek Komisja na swojej stronie powiadomiła o wystosowaniu do firm tzw. pisemnego zgłoszenia zastrzeżeń, by ustosunkowały się do jej ustaleń. Spółkom grożą grzywny sięgające 10 proc. światowych rocznych przychodów.

Branża motoryzacyjna kwestionuje zarzuty KE

Zdaniem Volkswagena, który zamierza dokładnie przeanalizować oświadczenie KE, dokument ten przyznaje jednak „w zasadzie, że współpraca producentów w kwestiach technicznych jest w przemyśle samochodowym na całym świecie rzeczą zwyczajną”.

Natomiast Daimler mimo postawionych zarzutów nie liczy się z nieuchronnością kary finansowej, gdyż spółka „od razu podjęła z KE współpracę w charakterze świadka koronnego i dlatego nie spodziewa się w tej sprawie żadnych sankcji pieniężnych”.

Zgodnie z unijnymi przepisami, w postępowaniu kartelowym świadkowi koronnemu przysługuje znaczne złagodzenie kary fianspowej lub nawet całkowite uwolnienie od niej. W skrajnym przypadku kara ta ma wymiar jednej dziesiątej światowych rocznych obrotów spółki.

Dla BMW zarzuty KE są całkowicie bezpodstawne, gdyż nie było żadnych tajnych porozumień na szkodę klientów bądź dostawców. Unijne śledztwo to „próba zrównania dozwolonego uzgadniania stanowisk przemysłu w sprawie regulacyjnych warunków ramowych z niedozwolonymi zmowami kartelowymi” – głosi komunikat bawarskiego koncernu.

Media: zmowa koncernów samochodowych niszczy zaufanie do branży

Zmowa niemieckich koncernów samochodowych niszczy zaufanie do branży – tak w sobotę komentuje niemiecka prasa zarzuty Komisji Europejskiej dotyczące zmowy pięciu producentów aut. Ograniczała ona konkurencję w zakresie technologii redukcji spalin.

„Zarzuty KE stawiają niemiecką branże motoryzacyjną w bardzo złym świetle” – pisze monachijski dziennik „Sueddeutsche Zeitung. „Zamiast budować czystsze silniki menadżerowie BMW, Daimlera i Volkswagena umówili się, że zrezygnują z filtrów cząsteczek w motorach na benzynę i będą oszczędzać na oczyszczaniu spalin w dieslach. Kombinowanie kosztem środowiska i klientów – to bardzo poważny zarzut. Niszczy resztki zaufania, jakie ludzie jeszcze mieli po skandalu z silnikami diesla w VW w 2015 roku” – ocenia gazeta.

„Jeśli jest tak, jak twierdzi KE, to wiele aktualnych problemów ma swój początek w tej zmowie” – zauważa „Rheinische Post” z Duesseldorfu. „Zamiast odważnie inwestować w nowe technologie, rozwijać czystsze samochody i tym samym zagwarantować sobie przewagę technologiczną, koncerny postanowiły wcisnąć hamulec. Czas, który straciły będzie kosztował je sporo pieniędzy” – dodaje.

mk/ malk/

Marki
Komentarze
KE zarzuca BMW, Daimlerowi i VW złamanie przepisów antytrustowych
PAP
Podziel się