Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Internet sprzyja postawom „eko” – rzadziej wybieramy silniki diesla online

Internet sprzyja postawom „eko” – rzadziej wybieramy silniki diesla online

2018 - Nouveau Renault KADJAR

Tylko 14% osób leasingujących lub wynajmujących samochód przez internet wybiera silnik diesla – wynika z danych serwisu carsmile. To dwukrotnie mniej niż wynosi udział diesla w łącznych zakupach nowych aut w Polsce. Wybór silnika benzynowego to oszczędność kilku tysięcy złotych w okresie 3 lub 5 lat użytkowania pojazdu – szacuje serwis.

Według danych NIK, transport odpowiada za ponad 32% emisji tlenków azotu. Problem widoczny jest przede wszystkim w dużych aglomeracjach, a jego sprawcą są w głównej mierze silniki diesla, wydzielające kilkukrotnie więcej tego rodzaju związków niż silniki benzynowe. Spaliny zatruwają też atmosferę tzw. cząstkami stałymi. W przypadku tego typu zanieczyszczeń motoryzacja ustępuje jednak pola kominom, emitującym znacznie więcej cząstek stałych niż silniki samochodowe.

Restrykcyjne normy

W ostatnich latach kraje UE wprowadzają coraz bardziej restrykcyjne normy emisji spalin, aby ograniczyć wydzielanie szkodliwych związków, a także zniwelować różnice w szkodliwości różnych rodzajów silników. W efekcie, silniki diesla najnowszej generacji, spełniające normy Euro 6.2, nie odbiegają już parametrami emisyjnymi od silników benzynowych, a nawet przewyższają je pod niektórymi względami, np. wydzielania tlenków węgla czy węglowodorów.

Nie zmienia to jednak faktu, że zła opinia o silnikach diesla, w Polsce potęgowana dostojnym wiekem „trucicieli”, sprawia, że silniki te są w odwrocie. Kolejni producenci planują wycofanie diesli ze sprzedaży, a duże aglomeracje takie jak Paryż, Ateny czy Madryt zapowiadają znaczne ograniczenie ruchu pojazdów z silnikami wysokoprężnymi t do roku 2025. Zakaz wjazdu dla diesli do centrów miast wprowadziły już Frankfurt, Stuttgart, a ostatnio Berlin.

Rosnąca niechęć do silników wysokoprężnych ma już odzwierciedlenie w statystykach rejestracji w naszym kraju. O ile jeszcze w roku 2017 udział diesla stanowił prawie 35% rejestracji ogółem, to po dziewięciu miesiącach tego roku spadł do 31%.

Najemcy bardziej eko

A jak to wygląda w przypadku zakupów dokonywanych przez internet? Dane zebrane przez carsmile.pl, internetową platformę za pośrednictwem której można wynająć i wyleasingować samochód, dowodzą, że osoby użytkujące auto na zasadzie abonamentu oraz dokonujący wyboru i zakupu pojazdu przez internet, wykazują się dużo bardziej ekologicznym podejściem niż cały rynek. Udział aut z silnikiem diesla w dotychczasowej liczbie umów zawartych przez carsmile.pl (od czerwca do listopada) jest dwukrotnie mniejszy niż na całym rynku. Wyższy jest za to odsetek samochodów z silnikiem benzynowym oraz hybrydowym. Jest to tym bardziej zaskakujące, że ok. 75% klientów carsmile stanowią osoby prowadzące własne firmy, a w przypadku zakupów firmowych, udział diesla w Polsce jest jeszcze większy niż dla całego rynku i wynosi ponad 38% wg danych CEPiK za pierwszych 9 miesięcy br.

Rachunek ekonomiczny przeciw dieslom

Czy ograniczony popyt na diesle w przypadku osób korzystających z platform internetowych wynika z troski o środowisko naturalne? Po części tak, jednak jeszcze ważniejszym argumentem przeciw silnikom wysokoprężnym może być rachunek ekonomiczny. Silniki benzynowe są tańsze od tych napędzanych ropą. Różnica wynosi od około 4 tys. zł w przypadku silników o pojemności 1,4-1,6 litra do ponad 9 tys. zł dla pojemności 2 litrów. Dodatkowo musimy uwzględnić koszty eksploatacji, których główną pozycją są wydatki na paliwo. To kryterium ewidentnie gra na korzyść diesli, które palą od 1 do 2 litrów mniej na 100 km niż ich benzynowe odpowiedniki o podobnym litrażu i mocy. Oprócz tego, cena oleju napędowego przez długi czas była niższa od ceny benzyny, dzięki czemu koszty użytkowania ulegały dalszemu obniżeniu w porównaniu z samochodami benzynowymi. Obecnie jednak ceny paliw praktycznie wyrównały się. Przyjmując jednakową stawkę 5 zł za litr obu paliw, różnica w cenie silników zostanie pokryta po przejechaniu około 90 tys. kilometrów, co przeciętnemu użytkownikowi zajmie w przybliżeniu 5-6 lat.

Jak kształtują się różnice w kosztach podobnych modeli z silnikiem diesla i benzynowym?

Do porównania wybrano model Hyundai i30 kombi w wersji GO! Plus DCT, który jest dostępny zarówno z silnikiem wysokoprężnym 1.6 o mocy 110 KM jak i benzynowym 1.4 T o mocy 140 KM. Cena zakupu diesla jest wyższa o około 4 tys. zł. W analizie uwzględniono wydatki związane z: wpłatą wstępną przy leasingu wynoszącą ok. 10% wartości ceny samochodu, spłatą rat leasingowych, kwotą wykupu i kosztami paliwa. Poniższe zestawienia prezentują rachunek ekonomiczny obu aut w leasingu dla okresów 3 i 5 lat.

Leasing droższy o ok. 5 tys. zł

W analizowanych przypadkach koszty związane z leasingiem samochodu z silnikiem diesla są wyższe o 4,6 lub 4,9 tys. tys. zł, w zależności od okresu umowy, co mniej więcej odpowiada różnicy w cenie zakupu nowych samochodów. Przy założeniu rocznego przebiegu na poziomie 20 tys. km, różnicy w spalaniu 1,2 l/100 km, silnik diesla okazuje się bardziej oszczędny przynosząc wymierną korzyść finansową w kwocie 2,4 tys. zł dla okresu 3-letniego i ponad 4 tys. zł dla 5-letniego. Oszczędności na paliwie nie kompensują jednak „nadpłaty” w koszcie leasingu droższego auta z silnikiem diesla, co oznacza, że inwestycja w silnik wysokoprężny nie zwróci się ani w okresie 3, ani 5 lat dla przyjętych założeń.

Carsmile.pl

Carsmile.pl

Aby dopełnić szacunki, analitycy carsmile.pl sprawdzili, co stanie się po okresie leasingu. Przyjęli, że samochody zostaną sprzedane po cenie rynkowej, co pozwoli zamknąć bilans inwestycji w dwa rodzaje silnika. Warto tu zwrócić uwagę na fakt, że ceny pojazdów używanych z silnikiem diesla i benzynowym są zbliżone. Niezależnie od badanego okresu, rachunek ekonomiczny wskazuje na korzyść z zakupu pojazdu z silnikiem benzynowym. Wynosi ona w obu badanych przypadkach ok. 2 tys. zł.

Uwaga na ceny paliw

Warto zwrócić uwagę na fakt, że kluczowa w analizie jest cena paliwa. Olej napędowy był kilka lat temu dużo tańszy niż benzyna. Dzisiaj jest odwrotnie, cena za litr ON wynosi 5,33 zł a Pb95 – 5,07 zł (ceny brutto). Wystarczy by cena ON spadła do 4 zł, a bilans ekonomiczny przesunie się na korzyść diesla (500 zł dla okresu 3 lat i ponad 2 tys. zł dla 5 lat).

Źródło: Carsmile.pl

Tematy
Komentarze
Internet sprzyja postawom „eko” – rzadziej wybieramy silniki diesla online
Artykuł nadesłany
Podziel się