Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Hyundai i Kia zaniżały pomiary emisji spalin? Niemcy na tropie nowej Dieselgate

Hyundai i Kia zaniżały pomiary emisji spalin? Niemcy na tropie nowej Dieselgate

Już nie tylko Volkswagen i należące do niego marki wymieniane są w kontekście afery z fałszowaniem wyników emisji spalin – Dieselgate. Niemiecka prokuratura podejrzewa, że tym razem także Hyundai i KIA montowały w produkowanych przez siebie autach oprogramowanie mające zaniżać faktyczną emisję spalin – informuje Reuters.

Zgodnie z informacjami agencji Reutera w ośmiu niemieckich i luksemburskich biurach Hyundaia prokuratura prowadziła przeszukanie. Miało ono związek z podejrzeniami dotyczącymi montowania w produkowanych przez koncern autach oprogramowania lub urządzeń, które miały ograniczać działanie lub wyłączać układy kontrolujące emisję spalin, a przez to zaniżać faktyczne wartości. Problem dotyczy zarówno hyundai’ów, jak i aut z logo Kii, a więc popularnych w Polsce samochodów.

Jak wynika z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, w ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2022 r. KIA była drugim najpopularniejszym producentem nowych aut wśród polskich klientów (3026 szt.), Hyundai uplasował się na czwartym miejscu (2574 szt.).

W opinii frankfurckiej prokuratury Hyundai i Kia mogły wprowadzić na rynek ponad 210 tys. aut z silnikami Diesla i zainstalowanym oprogramowaniem fałszującym pomiar emisji spalin.

Afera Dieselgate w Volkswagenie

Urządzenia i oprogramowanie fałszujące pomiar spalin w produkowanych przez siebie autach montował już wcześniej Volkswagen oraz należące do niego marki – m.in. Audi i Porsche.

Ujawnione we wrześniu 2015 r. oszustwo dotyczyło blisko 11 mln aut wyprodukowanych między 2009 a 2015 r. Od momentu wykrycia afery Volkswagen zapłacił już ok. 30 mld euro kar i odszkodowań.

Ostatnio rekompensatę wywalczyło ponad 90 tys. brytyjskich właścicieli sfałszowanych volkswagenów, którzy pięć lat temu złożyli pozew zbiorowy. Koncern z Wolfsburga wypłaci każdemu 2,1 tys. funtów. Dzięki temu jednak nie będzie musiał przyznać się do winy w Wielkiej Brytanii.

Marki Tematy
Komentarze
Hyundai i Kia zaniżały pomiary emisji spalin? Niemcy na tropie nowej Dieselgate
Marcin Kaźmierczak
Podziel się