Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Ferrari zapowiada samochód hybrydowy i w pełni elektryczny

2019/02/18 10:20
Ferrari zapowiada samochód hybrydowy i w pełni elektryczny

Ferrari

Ferrari zapowiedziało hybrydowy i elektryczny model samochodu. Pierwszy pojawi się na rynku jeszcze w tym roku, ale na auto ze stajni z Maranello wyłącznie z silnikiem elektrycznym trzeba będzie chwilę poczekać – donosi serwis Automotive News.

Niby w ogłoszeniach kolejnych firm motoryzacyjnych o rozszerzeniu swojego portfolio o pierwsze samochody elektryczne nie ma już nic zaskakującego. Ale kiedy robi to Ferrari, to jak to mówią: „wiedz, że coś się dzieje”. A będzie i elektryk, i hybryda.

Na początek będzie „nieśmiała” hybryda – z silnikiem V8. Plany potwierdził prezes Ferrari Louis Camilleri podczas prezentacji wyników spółki za ostatni rok. Poza samą zapowiedzią nie zdradzono jednak żadnych szczegółów nowej konstrukcji. Według szefa ds. technologii, ma być to topowy model z najlepszymi osiągami w całej ofercie.

Hybrydowe ferrari ma nie tylko zapewnić lepszą oszczędność paliwa i mniejszą emisję spalin, ale także lepsze osiągi. Ma zostać zaprezentowany do końca roku, a pierwsze dostawy do nabywców wyjadą z fabryki na początku 2020 roku. To co może pocieszyć chętnych na zakup hybrydowego ferrari to to, że będzie w stałej sprzedaży. Legenda z Maranello nie chce go limitować. Dodatkowo, Louis zapowiedział, że do 2022 roku 60 proc. oferty będzie miało swoje warianty hybrydowe z silnikiem elektrycznym drugiej generacji (pierwsza jest obecnie montowana m.in. w jednostkach Formuły 1.

2022 roku to dla Ferrari ma być też prezentacja pierwszego modelu całkowicie elektrycznego. Niestety tu podano jeszcze mniej szczegółów. Nie określono nawet, w której części roku można spodziewać się ujawnienia nowego auta.

Marki Tematy
Komentarze
Ferrari zapowiada samochód hybrydowy i w pełni elektryczny
Mateusz Gawin
Podziel się