Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

„Chińska Tesla” jedzie na podbój amerykańskiej giełdy

2018/08/30 08:49

Chiński konkurent dla Tesli chce wejść na giełdę, skąd pozyskałby środki na rozwój swojego portfolio i zwiększenie konkurencyjności na rynku samochodów elektrycznych. Spółka Nio Inc. z Szanghaju już złożyła prospekt emisyjny – pisze MarketWatch.

(Nio)

Nio chce zebrać 1,5 mld dolarów, co oznaczałoby czwarte pod względem wielkości IPO w tym roku w Stanach Zjednoczonych. Głównym celem tej transakcji jest sfinansowanie produkcji małego elektrycznego SUV-a, który miałby podbić serca klientów.

Spółka w Chinach działająca pod nazwą Weilai (co oznacza „błękitne niebo nadchodzi”) zatrudnia 4000 pracowników w 19 miastach. Produkuje obecnie dwa modele – sportowe EP9 oraz SUV-a – ES8. Planowany na koniec roku model to ES6, który docelowo ma kosztować w Chinach równowartość ok. 30 000 dolarów – czyli taniej nawet od tesli model 3, która miała zaoferować nową technologię szerszemu gronu odbiorców. Samego modelu ES8 do końca lipca sprzedano 481 sztuk, a liczba rezerwacji z wpłaconymi zaliczkami przekracza 17 000.

Producent chwali się szeroko tym, że jako pierwszy na świecie zaimplementował w swoich samochodach sztuczną inteligencję. System NOMI monitoruje zachowania kierowcy i dopasowuje ustawienia samochodu i aplikacji pod jego styl jazdy. Wita się z nim i przyjmuje polecenia głosowe.

15 proc. udziałów w Nio posiadają spółki technologiczne zależne chińskiego giganta – Tencenta. Nio zaangażowane jest także w promowanie swoich technologii w wyścigach Formuły E. Z Teslą łączy ją nie tylko branża, w której działa, ale i dotychczasowe wyniki finansowe. Spółka wciąż pali pieniądze i pierwsze zyski planowane są na koniec tego roku. Dopiero w tym roku działalność Nio zaczęła generować przychody – w  obliczu gigantycznych strat na niewiele się one jednak zdały, bo strata netto wyniosła za pierwsze półrocze 2018 roku 758,8 mln dol.

Przed rozwojem spółki stoją dodatkowo spore wyzwania. Póki co sprzedaż prowadzona jest w Chinach – co samo w sobie nie jest takie złe, bo to bardzo duży rynek zbytu dla samochodów elektrycznych, ale wojna handlowa między USA i Państwem Środka nie wróży nic dobrego w kwestii zagranicznej ekspansji chińskiej marki.

Marki Tematy
Komentarze
„Chińska Tesla” jedzie na podbój amerykańskiej giełdy
Mateusz Gawin
Podziel się