Miałem dzisiaj chwilę zwątpienia w swoją inwestycję. Zawsze na nią czekam z utęsknieniem. Z doświadczenia wiem, że oznacza to lokalny dołek. A w dołku się kupuje - co też uczyniłem. Bardzo fajne doznanie: kupować, jak traci się wiarę w powodzenie - polecam. Prawie zawsze mi się sprawdza. Jutro, najdalej w poniedziałek powinien być wzrost, ale raczej już jutro. Nie chodzi o jakieś info, powinien być wzrost bez żadnego info. Sam jestem ciekaw, czy się znowu sprawdzi.
Jak kogoś to interesuje, to zgodnie z suchą - rozumową analizą i tak bym nie sprzedawał tylko czekał, ale tu chodzi o coś ulotnego, co przychodzi, albo nie i nie mam na to wpływu. I rzadko mnie oszukuje.