Chcesz decyzje podejmować bez znajomości faktów - Twoja sprawa.
Będziesz kolejnym dawcą kapitału.
Uważasz zadawanie konkretnych pytań zamiast pyskówki, jako przesłuchanie - Twoja sprawa.
Rabatowy udzieli odpowiedzi, jeśli zechce, albo nie udzieli, bo go do tego zniechęciliście.
Jeśli Rabatowy nie udzieli odpowiedzi, to ja na te pytania udzielę teraz i dalej będę udzielał. Na podstawie mojego doświadczenia. Odpowiedzi będą bardzo negatywne. Wtedy znów rzucicie się na mnie z pytaniem: "kto mi płaci?". I tak będzie sobie pląsać w pyskówkach na forum, co raz bardziej tracić z oczu obraz rzeczywistej sytuacji.
Stracicie pieniądze i wciąż będziecie się dziwić, skąd czerpią radochę rankor2 i Zenek pisząc na forum? A ja Wam zadaję pytanie? Skąd Wy tracący pieniądze czerpiecie radość z pisania na forum. Forma psychoterapii, którą zaburza Zenek?