18 listopada godzinny poranne, Zaorski i prezes Basiak spotykają się w warszawskiej kawiarni w celu ostatecznych negocjacji nad projektem wprowadzenia Stablecoin do mpaya. W tej samej kawiarni dochodzi również do transakcji papierami wartościowymi. Zaorski wiedząc, że 22 listopada ukażę się info w ESPI o umowie między mPay Dark Pool i Zaorskim, kupił 3mln akcji od Basiaka za 80 groszy sztuka, suma transkacji wyniosła ponad 2,5 mln złotych!
22 listopada godz. 21:00, w mediach pojawia się szokująca informacja, Zaorski i mpay jednoczą siły i będą robić projekt stablecoina.
23 listopada na wieść o umowie kurs akcji Mpay rośnie o 44%, dzięki czemu akcje Zaorskiego są już warte ponad 6,3 mln złotych, w 4 dni wzbogacił się o prawie 4 mln złotych.
Między dniem 18 a 22 listopada Zaorski rozpowiada na twiterze, że wkrótce będzie się działo i że literka "m" (od Mpay - prz. red.) będzie grzane.
Nie widzicie w tym nic dziwnego? Nic czym KNF nie powinien się zainteresować?