chłop proponuje proste żarcie i umówmy się, że to strzał w dziesiątkę, nie znam żadnego kibica, który wolałby sałatkę eko zamiast bułki i kiełbachy ;)
poza tym wydaje mi się, że w czasie euro, poza przyjezdnymi, będzie się w tych strefach stołować sporo ludzi, w myśl zasady żona się pokłóci z mężem i powie wypieeee... i biedny mąż będzie się stołował w strefach
pit stopy oceniam również ok, dobra alternatywa dla kfc/mcdonalds czy stop cafe, choć tu sądzę, że głównie klientami będą przyjezdni
pierogi faktycznie niewypał, ale jeśli już coś ma nie wyjść to lepiej pierogi, bo w razie czego strata na nich nie jest duża w porównaniu do ew. straty na pit stop barach czy w strefach kibica
myślę, że niedługo kurs zacznie rosnąć, może nie oszałamiająco ale jednak, za dużo przemawia za powodzeniem biznesu (przynajmniej w tym roku wyniki powinny być bdb)