Spekulanci najpierw zanizyli kurs (co ni jak sie ma do kondycji spolki) a teraz dobieraja na potege.
Teraz wszyscy maja mokry pampers i sprzedaja, a oni tylko zacieraj rece.
Nastepnym etapem tej calej zabawy bedzie dmuchanie balonika vel pompka czyli nagle odbicie duze wzrosty poprzez 2-3 sesje, podniecenie rynku i zarazem zacheta do zakupu akcji. Rynek włacza sie do gry i zaczyna kupowac na potege, nastepnie przez kolejnych kilka - kilkanascie sesji piekne wzrosty (tez bez pokrycia fundamentalnego), no a pozniej to juz kazdy chyba wie wysypka, mega spadki, placz ubranych nagorce.
Radze zastanowic sie 2 razy zanim sprzedasz papier ze strata, dla kupujacych atrakcyjne ceny na wejscie lecz dokladnie nalezy wtedy sledzic notowania jak zaczna odjezdzac by nie przegapic momentu odwrocenia tendencji.
Ja nie sprzedaje ze strata bo na moje wyglada to tak na makorze:
dlugo i stabilnie nic;
zajazd i spadki, panika rynku;
zebranie papierka;
odbicie, jazda w gore, podniecenie rynku;
ubieranie leszcza, sprzedaz na gorce;
powrot do cen z przed spadkow;
Jeśli moj scenariusz potwierdzi sie a mysle ze z taka wlasnie sytuacja mamy do czynienia no to kto mam leb na karku kilkakrotnie pomnozy swoj portfel, z gory wspolczuje pazernym.