Witam Was drogie myszeczki! Śniadam właśnie nad salaterką kawioru, popijając go szampanem ze złotych pół południa Francji. Służba kręci się po domu, a w loggi mego palazzo w Monte Carlo świeci słońce.
Wstałem od wielogodzinnej analizy wykresów RSI, po której moje drewniane liczydło aż dymi. Jestem w szoku, widząc liczne konwergencje i nieprawdopodobne drgania wykresów. Zidentyfikowałem Formację Małpy oraz Fale Lieberheina. W dziwnych zakrętasach wykresu dostrzegam szansę na osiągnięcie 19,99 punktu.
To był bardzo interesujący czwartek, a czeka nas jutro równie interesujący piątek. Potem zaś cały interesujący przyszły tydzień.