I ten fragment też jest ciekawy:
"- Nie można zbudować sukcesu spółki, znęcając się psychicznie nad jej pracownikami – podkreśla Olga Malinkiewicz.
Jak twierdzi, sama miała pozostawać bez wynagrodzenia aż do wyrażenia zgody na rozwodnienie akcjonariuszy zaplanowane przez Columbusa. Zwolniony został cały dział sprzedaży i marketingu, a nieopłacani prawnicy po prostu odeszli."
Niedługo sama bogini zostanie na pokładzie z 100 bańkami długu.