Cała filozofia polega na tym , że grube ryby mają na GPW,
ogrom spółek które mogą powili skupować...,i to robią!!!.Ceny większości spadły prawie do cen emisyjnych , a niektórych nawet poniżej. Jak wiemy spółki nie stały w miejscu tylko się rozwijały, rozbudowywały a ich wartości księgowe rosły. Według mnie prędzej , czy później będą wezwania i dobrze prosperujące spółki dostaną się w ręce potentatów giełdowych, a drobni jak zwykle zostaną z ręką w nocniku.Wydaje mi się , że zamieszanie jakie jest teraz na Polskim rynku papierów wartościowych może w dłuższej perspektywie czasowej doprowadzić do wycofania z rynku (GPW), wielu dobrze działających podmiotów gospodarczych , a to dla całej gospodarki i finansów państwa może być gwoździem do trumny. Silna giełda to silne Państwo.