To co się zdarzy konkretnego dnia to może przewidzieć tylko wróżka.
Moim zdaniem nie ma przesłanek, aby oczekiwać wzrostu.
Dzisiaj.
Wisi 300k po 0,20 i jakieś poniżej 100k po 0,21 - gigantyczna przewaga popytu. Niby. Przecież 0,22 powinno się pojawić.
W rzeczywistości na popytu nie ma. Na po 0,21 nie ma chętnych. Realizowane są tylko zlecenia sprzedaży - jak ktoś się trafi chętny na 0,21 to zostaje nakarmiony do syta. i co? I są realizowane transakcje tylko, jak ktoś się znajdzie chętny do kupna.
Obroty kolejny dzień wysokie, ale zależne od tego, czy znajdą się chętne pelikany do łykania.
0,20 jest według mojej intuicji wsparciem całkiem, całkiem. Dość osłabionym przez ostatnie zdarzenia (nieudane dwie windy), ale raczej nie do pokonania w jednej sesji.