no i klasyka leszczykowego podbijania na close - wystarczyło 50 akcji by podbić kurs...
to ma być zainteresowanie rynku walorem?
nie - to rysowanie świeczek pod emocje wystraszonych i umoczonych oraz chciwych, by myśleli, że kurs odbija i rośnie
bo dla niektórych nie liczy się to, co dzieje się podczas sesji, nie rozumieją wagi wolumenu, a tylko patrzą na kurs i cieszą się, gdy cokolwiek urósł podbity nawet tylko jedną akcją...
i na takich kapitałodawców wieloletni posiadacze borka od 10 zeta (lub wyżej) nieustannie czekają...