No jestem. Ważne spotkanie od rana miałem więc dopiero teraz widzę jak sytuacja. No cóż nie wczoraj to wyleciałem dziś na SL. Ogólnie to i tak dobrze, że nie mamy od rana pogromu bo na to się wczoraj w środku sesji w Stanach zanosiło.
Co zrobią Janki to dla mnie wielka niewiadoma. Może reakcja na dane z rynku pracy coś powie.
My ile warta jest nasza samodzielność to pokazała końcówka wczorajszej sesji.
Chwilowo może źle nie wyglądamy wsparcie się obroniło ale co z tego na więcej nas nie stać. Otoczenia słabo. Rentowność obligacji niedużo ale dalej rośnie. Dolar nie chce się osłabić.
Po danych pewnie znów się zakotłuje.