Ja mam mroczne podejście do tematu.
Wyobraźnia mi podpowiada, że za jakiś czas będą zatkane szpitale, sporo trupów i pacjentów realnych (a nie aktorów).
Oczywiście to będzie dotyczyć głównie pewnych grup. Ale mniejsza z tym.
Kasa z pożyczek też będzie, a co więcej, nie przewiduję spadku inflacji, wręcz przeciwnie. W połączeniu z coraz gorszą sytuacją banków, sytuacja robi się ciekawa.
Zobaczymy, co się z tego sprawdzi.