Hm-są grzechy i grzeszki-jeden do piekła drugi do czyśćca .Co do paniki to mam podobne przeczucia co autor tytułowego 1-go wpisu-pamiętam początki krachu z 1994 r!.Uważam że może być dziesiątki dobrych spółek do kupna -ale nie będzie kupujących.W hossie nie zdąża się kupować a w bessie nie zdąża się sprzedawać.