John Preston działa bardzo prężnie jak widzę, mi też zaproponował kupno aparatu według opisanego nie raz powyżej scenariusza. Mam zasadę żę dopóki pieniądze nie znajdą się na koncie, nic nikomu nie wysyłam.
Miałam nawet chęć zapakować w pudełko psie gówno i wysłać pod wskazany adres:)