A tak swoją drogą ~vulture proponuję wskoczyć do bystrzycy, to może troszkę bystrzejszy się zrobić, kto wie, może w końcu coś zarobisz (np. kupując PNR), a nie tylko strata, strata, strata, a potem nagonka cały dzień - jaka ta spółka jest zła, bankrut, itd...