Przeciez dobrze o tym wiecie, ze wyniki jedno a nastroje to drugie.
Nie zawsze sie to laczy ze soba.
Dzisiaj najwazniejsze jest to, jak dlugo potrwa kryzys i ile ludzi na tym ucierpi.
Jezeli to beda chwilowe wakacje to ok, jezeli lawina zwolnien, to raczej sentymentu do kupowania mieszkan nie bedzie.
Jedyna dobra opcja w zlych czasach to taka, ze wiekszy gracz z kasa bedzie chcial na tym kryzysie zarobic i kupic tanie akcje , zawsze jest jakies rozwiazanie.