Jak widzisz wszyscy wróżą dalsze spadki, więc trudno startować z motyką na słońce. :)
Jako że strata jest większa niż mogę zaakceptować, a fundamenty wydają się być OK, traktuję to jako inwestycję na dłużej.
Jak zaliczy dno, a będę dysponował wolnymi środkami, to najwyżej uśrednię.
Ciekawe jak zachowają się Azoty po korekcie. no, i czy to już jej koniec, czy jeszcze czekać.