Ja się uczyłem pokory w czasach, kiedy dzwoniło się do maklera i prosiło o zakup akcji. W czasach, kiedy Akcje Banku Śląskiego kupowało się na różowym, zielonym i białym papierze z drukarki igłowej, a kosztowały one 500 000zł za sztukę.
Niestety do dziś się uczę i jeszcze dużo nauki przede mną...