Otóż się mylisz. Realny popyt na akcje jest wypadkową sukcesu lub porażki danego biznesu a wiemy jak jest ewentualnie spekulacji np z powodu fake listów intencyjnych sprzed 5 lat gdzie pudel aby wzmocnić przekaz to pomyślał sobie że jeden list intencyjny to za mało dla akcjonariuszy aby spekuła podrzuciła kurs by mógł się wysypać z akcji jak to właśnie miało miejsce. Zresztą dwukrotnie to zrobił po tym jak okłamał że nie sprzeda. Pamiętne do dziś czasy. A teraz poszukajmy sukcesów pudla bo wtedy można liczyć na trwały popyt na akcje... oj chyba ich brak... pozostają tylko zdjęcia na fb... I flagowy stoper chiński do toalet... i to jest może sukces oraz szczyt możliwości spółki?