Przecież nie będzie żadnej oficjalnej informacji. Poza tym skarbówka zwykle wykrywa jakieś nieprawidłowości,
gdy ma taką inspirację z góry. Firmy prawie zawsze się odwołują i sprawa toczy się przez wszystkie instancje bardzo długo.
Co do sypacza, to każdy może sprzedać swoje akcje po ile chce, ale rzeczywiście ktoś się wyprzedaje w dziwny sposób,
jakby chciał straszyć, a nie uzyskać najlepszą cenę dla siebie. Słabo to wychodzi, popyt (jak na NTT) całkiem spory, więc obstawiałbym
raczej ruch w górę przed dywidendą.