Wiec podziel sie nim z nami. Z checia poznamy jak to bylo ze spolka zalezna.
Z checia tez poznalibysmy komu sprzedano nieruchomosci oraz gdzie sa pieniadze za nie.
Komu sprzedajemy granulat i gdzie sa pieniadze za nie - bo jakos niebardzo trafiaja do spolki.
Obecnie wszystko wskazuje ze akcjonariusze nic nie zobacza, a obligatoriusze moze kilkadziesiac procent pewnie max 20-30 jesli uda sie znalec kogos kto kupi linie produkcyjna.
Natomiast rodzina Orlow rozgrywa to tak aby jak najdluzej przeciagnac cala sprawe, gdyby chcieli rolownania obligacji zaproponowaliby zastaw na swoich akcjach (zarowno prezesa jak i RN z rodzinki) oraz co najmniej jednego czlonka w radzie nadzorczej. Dodatkowo konwersje 1 zl z obligacji na akcje po 30 gr.
Natomiast oni ida w zaparte - wolac nie miec tortu niz miec kawalek tortu - i przez takie postepowanie ta firma bedzie musiala sie zwinac.