Wszyscy chcielibyśmy już spokoju na wschodzie, ale teraz logicznie pomyślmy. W maju w Rosji mają kolejne święto, jeżeli podpiszą rozejm i nic nie osiągną, a Zełeński twierdzi, że nie pozwoli na rozbiór Ukrainy to jak wypadną w oczach Rosjan? Ja bardziej przewiduję nasilenie walk niż jakiegokolwiek rozejm. Rosjanie za wszelką cenę będą chcieli pokazać do maja że wygrali. Do tego wycofanie wojsk z Kijowa - mi przypomina wycofanie pracowników rosyjskich ambasad na chwilę przed wybuchem wojny. Chciałbym się mylić, ale czas pokaże.