Skoro u nas ludzie zaliczani do tzw. "elity" mądrzy i wykształceni są tak nieporadni to ja współczuję akcjonariuszom. skoro Pani Syndyk nie potrafi hasła uzyskać to albo jest tak cienka że z edukacją do podstawówki powinna się cofnąć, albo tak niewielki ma autorytet, że wszyscy w poważaniu Panią mają. Pewnie dlatego tą sprawę dostała żeby to w martwym punkcie utknęło. Szkoda tylko że dobre imię rodziny nadszarpnęła, Tatuś zapewne z córeczki byłby dumny.